Nasze zdrowie na szarym końcu Europy

Nasze zdrowie na szarym końcu Europy

Agata Pustułka

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

W rankingu Eurohealth Consumer Index, instytucji, która ocenia jakość służby zdrowia w krajach europejskich, Polska znalazła się na 26. miejscu na 33 badane kraje.
Oceniano m.in. dostępność do świadczeń medycznych, skuteczność leczenia, wysokość nakładów, dostęp do leków oraz przestrzeganie praw pacjenta. Gorsi od nas są m.in. Bułgarzy, Łotysze i Albańczycy. A gdzie jest najlepiej? Okazuje się, że jak chorować to tylko w Holandii, bo właśnie ten kraj z wynikiem 875 punktów na 1000 możliwych wyrósł na lidera. W pierwszej trójce znalazły się też Dania (819 punktów) oraz Islandia (811 punktów). Na 26 miejscu sklasyfikowano jakość polskiej służby zdrowia na tle Europy


Polacy muszą liczyć na rodzimych lekarzy, bo w krajach UE możemy się leczyć jedynie w przypadkach nagłych, prywatnie lub zabiegać o refundację jakiejś operacji, gdy nie ma na nią szans w kraju.Zdaniem europejskich ekspertów Polska, by skoczyć o kilka oczek wyżej, musi jak najszybciej rozwiązać problem zarządzania służbą zdrowia oraz... problem niskich płac lekarzy, pracujących w szpitalach. - Bo prowadzi to do powstawania dużej liczby prywatnych praktyk, co skutkuje niską wydajnością w publicznej służbie zdrowia - oceniła dr Arne Björnberg, dyrektor Euro Health Consumer Index. Te słowa to miód na serca polskich pacjentów, z których co czwarty płaci za wizyty u specjalistów, by nie stać w gigantycznych kolejkach.

Nic więc dziwnego, że sami Polacy wystawiają ochronie zdrowia fatalną cenzurkę. Jak wynika z Europejskiego Sondażu Społecznego (European Social Survey), na 17 krajów uczestniczących w badaniu jedynie Bułgarzy i Portugalczycy oceniali gorzej niż my funkcjonowanie swego
systemu opieki zdrowotnej.Chorzy skarżą się przede wszystkim na fatalną dostępność do diagnostyki i nowoczesnych terapii.

- Jak pokazują prognozy długookresowe, wydatki na ochronę zdrowia będą miały tendencję wzrostową. Konieczne są więc zmiany zarówno w finansowaniu, jak i w organizacji dostępu do nowoczesnego, efektywniejszego leczenia. Jest to istotne zwłaszcza w przypadku osób cierpiących na choroby przewlekłe, których w Polsce będzie coraz więcej - twierdzi prof. Stanisława Golinowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Większe nakłady na ochronę zdrowia wymusi w Polsce przede wszystkim demografia, bo według prognoz Eurostatu w 2060 roku na trzech pracujących Polaków przypadać będzie przynajmniej dwóch emerytów, a odsetek osób, które ukończyły 80. rok życia wzrośnie aż 4,5-krotnie. Największy spadek przyrostu naturalnego czeka nas w dziesięcioleciu 2025-2035 i to na ten trudny czas trzeba się przede wszystkim przygotować.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo