Częstochowa: Dwa fiaty pod klucz. Jeden

Częstochowa: Dwa fiaty pod klucz. Jeden

Beata Kowalska

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Student Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie wezwał na pomoc policjantów, bo był przekonany, że ktoś włamał się do jego fiata uno zaparkowanego przed uczelnią.
W aucie znalazł damską torebkę, ubrania i drobiazgi,które na pewno nie były jego własnością.

Pomyślał, że są to rzeczy, które porzucił włamywacz, który najpierw kogoś okradł, a potem włamał się do jego fiata i chciał odjechać, ale w ostatniej chwili, gdy próbował uruchomić silnik został spłoszony przez przechodniów.

Zagadka szybko się wyjaśniła, zanim policjanci zdążyli spisać protokół.

Okazało się, że zdarzenie jest efektem pomyłki. W pobliżu auta mężczyzny stał podobny fiat uno, należący do studentki Akademii im. J. Długosza.

Roztargniona kobieta pomyliła samochody i zamiast do swojego fiata włożyła swoje rzeczy do auta mężczyzny i poszła na zajęcia. Jednak fiat studenta nie był, jakby się mogło wydawać otwarty. Klucze do auta kobiety pasowały do samochodu studenta, dlatego myślała, że to jej fiat uno.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo