PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 11 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Maria, Lucjan, Łazarz

Dziennik Zachodni » Opinie » Artykuł

Język nas łączy i określa naszą tożsamość

Język nas łączy i określa  naszą tożsamość

Dziennik Zachodni Teresa Semik

2009-10-13 21:33:07, aktualizacja: 2009-10-14 15:35:26

Z wicemarszałek Senatu Krystyną Bochenek, polonistką, rozmawia Teresa Semik

Kiedy kończyła pani filologię polską, czy myślała pani, by po studiach uczyć w szkole?

Nie wykluczałam tego. Świetnie czuję się wśród młodych ludzi, mam z nimi dobry kontakt i te dobre relacje wcale nie zmieniają się z upływem lat. Jako studentka miałam nawet zajęcia z uczniami, ciekawiły mnie.

Co stanęło na przeszkodzie?

Brak dostatecznie dużo cierpliwości. Nie mam jej aż tyle, by zostać nauczycielką, a bez tego nie można być dobrym pedagogiem.
∨ Czytaj dalej
Reklama


W 1987 roku wymyśliła pani ogólnopolskie Dyktando i skutecznie zachęciła do jego napisania już ponad 50 tys. osób, także w sędziwym wieku. Ortograficzne sprawdziany powinniśmy zostawić miłośnikom ortografii?

Gdybym została nauczycielką, pewnie robiłabym dyktanda, w edukacji języka polskiego są one potrzebne. Porządkują i utrwalają wiedzę. Poza tym dostarczają pewnych emocji. Do dziś pamiętam swój pierwszy sprawdzian w szkole i błędy ortograficzne, które popełniłam w słowach "kogut" i "królik". Niektórzy językoznawcy podnoszą, że zapanował kult ortografii, fetyszyzuje się ją. Dyktanda można robić od czasu do czasu, a nie nękać nimi uczniów. Mam świadomość, że nie jest to najważniejsza część kultury języka polskiego, że są obszary, które może są bardziej istotne, jak, na przykład, świadomość językowa, poprawne mówienie, znajomość literatury czy kultury polskiej. Znam ludzi, którzy są wielkimi humanistami, a mieli kłopot z poprawnym napisaniem dyktanda.

Za naszych szkolnych lat trzy błędy ortograficzne dyskwalifikowały pracę pisemną z polskiego. Dziś ortografia nie jest kryterium dominującym przy ocenie, na przykład, egzaminu maturalnego. To dobrze?

Nie uważam, że ktoś, kto pisze z błędami, nie mógłby dostać piątki z języka polskiego. Ważna jest także świadomość, że tak, jak nie wypada chodzić z brudnymi paznokciami, nie można robić kardynalnych błędów, bo to zwyczajnie wstyd. Ktoś, kto uważa się za człowieka kulturalnego, musi znać kanony ortografii i starać się pisać poprawnie.

Dziś zawsze może się usprawiedliwić, że ma dysleksję czy dysortografię.

To prawda, ale usprawiedliwienie skutkuje tylko w szkole. Co łączy ludzi poza ziemią? Właśnie język. Po polsku wyrażamy miłość, na grobach bliskich mamy polskie napisy, modlimy po polsku i kłócimy. To nas łączy i wyznacza naszą tożsamość.

Wyraz błędnie napisany na klasówce uczeń musi nieraz napisać w domu poprawnie, na przykład sto razy. Oczywiście odręcznie. Czy to dobra kara?

Każdą karę trzeba stosować z umiarem. Jeden uczeń zapamięta w ten sposób poprawną pisownię do końca życia, a drugi ze złości, że musi pisać jak automat, zapomni już przy trzydziestej powtórce. Językoznawcy podpowiadają też, że w szkolnych dyktandach nie należy stosować zbyt dużo pułapek, bo to zniechęca uczniów do ortografii. Prof. Jerzy Podracki zrobił typologię błędów przystankowych, dzieląc je na pierwszo- i drugorzędne. Rażące błędy interpunkcyjne to m.in. postawienie jakiegokolwiek znaku interpunkcyjnego na początku wiersza. Drugorzędne to błędy w stosowaniu średnika, myślnika, wielokropka, cudzysłowu, dwukropka. Komisja dydaktyczna Rady Języka Polskiego do błędów rażących postanowiła zaliczyć te w zakresie pisowni wyrazów z "ó", "u", "ż", "rz" (w tym wyjątki od pisowni "rz" po spółgłoskach) oraz mylenie "ch" z "h". Ponadto do rażących błędów należy pisownia "nie" z różnymi częściami mowy, błędy w pisowni wielką i małą literą (z wyjątkiem pisowni przymiotników dzierżawczych), w zakończeniach "ji", "ii". Za drugorzędne uznano pisownię wyrażeń przyimkowych, dzielenie wyrazów przy przenoszeniu do nowej linii, pisownię zakończeń "ski", "cki", "stwo", "wstwo", a także pisownię przedrostków "z", "s", "ś".

Nieustannie wysuwane są postulaty, by polską ortografię uprościć. Rada Języka Polskiego, którego jest pani członkinią, nie spieszy się ze zmianami.

Są pewne zaszłości historyczne, których nie można zmienić z dnia na dzień, ponieważ zmieniłby się sens całego zdania. Nie można robić takiej rewolucji, ponieważ ona by zaburzyła ewoluowanie języka.

Kilka lat temu Rada Języka Polskiego wprowadziła zasadniczą zmianę - "nie" z imiesłowami przymiotnikowymi piszemy łącznie. Kto wcielił tę zasadę w życie, zobowiązał informatyków, by przeprogramowali zapisy w słownikach ortograficznych?

Na stronie internetowej Rady Języka Polskiego na pewno są umieszczone te zmiany i jest to jedyny sposób komunikowania się w tej sprawie. Jest to problem, jak tę wiedzę upowszechniać. Ogromne pole do popisu jest również dla dziennikarzy.

Każda forma, która w sposób niekonwencjonalny upowszechnia i popularyzuje język polski jest ważna. Należy do nich katowickie Dyktando. Co, zdaniem pani, zdecydowało o jego sukcesie?

Chęć rywalizacji, sprawdzenia się w dziedzinie dostępnej dla wielu osób. Dla mnie ważne jest też to, że ta impreza przetrwała prawie w tej samej formule. Moja pasja i aktywność nie wystarczyłaby, gdyby nie było odbiorców. W Katowicach na Dyktandzie ciągle są tłumy. Towarzyszą mu niesamowite emocje. Dorośli ludzie przypominają sobie szkolne lata i to jest piękne. W dodatku kto nie miał kłopotu z ortografią w szkole, ma szansę wygrać.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 11.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Co, Twoim zdaniem, przyczyniło się do rozwiązania zagadki śmierci Magdy z Sosnowca