Nieuleczalni zboczeńcy

    Nieuleczalni zboczeńcy

    Jadwiga Jenczelewska

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Gdy polscy pedofile, czyli gwałciciele dzieci, trafiają wreszcie za kraty, nie mają łatwego życia.
    W więziennych realiach są marginesem, dnem, kanaliami, którymi brzydzi się każdy "przyzwoity" przestępca i pomiata nimi jak może, choć słowo "pomiata" jest wyjątkowo subtelne i nie oddaje istoty dyscyplinowania. Przyzwoity więzień to taki, który uważa, że można dopuścić się różnych przeraźliwych czynów, bezeceństw, podłości i okrucieństw, ale dzieci są nietykalne. I to jest prawdopodobnie jedyna cecha przestępców, która budzi naszą sympatię .

    Co innego, gdy nadwiślański pedofil znajdzie się na wolności. Tu cieszy się takimi samymi swobodami, prawami, a nawet przywilejami, jak każdy uczciwy obywatel. Polski wymiar - o ironio! - sprawiedliwości robi wszystko, by najbardziej zwyrodniałego gwałciciela ciała i psychiki dziecka dyskretnie skryć między zwykłymi ludźmi. Gdyby taki skończony drań poczuł się napiętnowany, mógłby przecież poskarżyć się do sądu na nieludzkie polskie państwo i żądać zadośćuczynienia. Najlepiej w postaci worka pieniędzy za straty moralne i szargane dobre imię przez 25 lat odosobnienia, rzecz jasna - za niewinność. Na szczęście, incognito, znów może sobie ulżyć na jakimś chłopcu lub dziewczyce.

    A jakby posłuchał jeszcze ten drań, jak najwybitniejsze osobistości świata kultury, sztuki i najlepszego wychowania niedawno broniły pedofila ze swoich kręgów (który 30 lat temu umknął amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości), mógłby uznać, że - w myśl kryteriów przyjętych przez artystów - został absolutnie niesprawiedliwie ukarany i pozbawiony wolności.

    Oto jak życie dopisało puentę. Po pierwsze: do sprawy obywatela Polańskiego, który co prawda zgwałcił 13-letnią dziewczynkę, ale przecież tylko "nieletnią prostytutkę", że przypomnę kryteria współobywatela Zanussiego. Po drugie: do uchwalonej ustawy kastracyjnej, którą polski Sejm przyjął dzień przed aresztowaniem reżysera.

    To już wolę, by sami więźniowie tatuowali na czole każdego winnego niezmywalny napis "pedofil".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama