Ważne
    Migający urzędnicy

    Migający urzędnicy

    Agnieszka Widera

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Osoby głuche i słabosłyszące nie muszą już biegać po magistracie w Rudzie Śląskiej, by załatwić swoje sprawy.
    W Biurze Obsługi Mieszkańców na parterze Urzędu Miasta został wyznaczony punkt obsługiwania osób niepełnosprawnych słuchowo. Tu petent niesłyszący czy niedosłyszący załatwi wszystko, bo przeszkolony pracownik BOM ściągnie na miejsce urzędnika z każdego wydziału.

    Podobne punkty mają na razie tylko Urząd Marszałkowski w Katowicach i jego filia w Częstochowie. Bo chociaż w wielu urzędach są pracownicy, którzy znają język migowy, to niedosłyszący mają problem, żeby ich znaleźć.

    W rudzkim BOM urzęduje pracownik, który przeszedł kurs języka migowego. Agnieszka Pytlok uczyła się tego języka prawie dziesięć miesięcy. - Bardzo ważna jest dokładność wykonywania znaku. Tak jak jedna litera może zmienić sens wyrazu, tak źle ułożona dłoń nieraz przekręca znaczenie znaku - mówi.

    Kursy dla urzędników, policjantów, strażaków czy strażników miejskich organizuje Polski Związek Głuchych oraz Górnośląska Agencja Przekształceń Przedsiębiorstw. Tylko w ubiegłym roku ze szkoleń skorzystało 160 osób z całego województwa.

    - Do tej pory urzędy usuwały głównie bariery architektoniczne. Powoli zaczynają wychodzić naprzeciw potrzebom innych niepełnosprawnych, nie tylko ruchowo. Marzy nam się, by w każdym urzędzie było dwóch pracowników znających język migowy - przyznaje Krzysztof Kotyniewicz, prezes śląskiego oddziału Polskiego Związku Głuchych.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama