Radni zarzucają posłom, że paraliżują bielskie sesje

    Radni zarzucają posłom, że paraliżują bielskie sesje

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Część bielskich radnych uważa, że parlamentarzyści pojawiający się na sesjach Rady Miejskiej, poprzez swoje długie i często niezwiązane z porządkiem obrad wypowiedzi, paraliżują pracę lokalnego samorządu a jednocześnie prowadzą kampanie wyborcze.
    Dlatego do prezydium RM wpłynął wniosek, żeby zastanowiło się, w jaki sposób może zdyscyplinować posłów. Parlamentarzyści twierdzą z kolei, że samorządowcy chcą ocenzurować ich wypowiedzi, bo poruszają tematy dla nich niewygodne.

    - Często wystąpienia parlamentarzystów pełne są jakichś insynuacji pod adresem rady i prezydenta, podają jakieś niesprawdzone plotki czy prezentują prywatne poglądy - mówi Jerzy Balon, radny niezrzeszony. Dodaje, że nie ma nic przeciwko, by posłowie zabierali głos na sesjach i przekazywali np. wiadomości z parlamentu, które są potrzebne samorządowcom, ale z powodu ich długich tyrad o "wszystkim i o niczym" nie można nic na sesji zrobić.

    Janusz Okrzesik, radny PO, który przez wiele lat był parlamentarzystą, dodaje, że ostatnie sesje przekształcają się w spektakle, podczas których parlamentarzyści wdają się w polemiki z prezydentem miasta, a rada pełni jedynie rolę widowni.

    - Trzeba to w jakiś sposób ucywilizować, bo nie może być tak, że rada przez dwie godziny czeka, aż parlamentarzyści się wygadają - mówi Okrzesik.

    Czarę goryczy przelały wystąpienia na ostatniej sesji dwóch posłów - Bożeny Kotkowskiej z PO i Stanisława Pięty z PiS. Kot-kowska wróciła m.in. do wystawy antyaborcyjnej, która była w mieście latem, zgłosiła swoje zastrzeżenia co do odpłatności za przedszkola i zażądała od prezydenta Jacka Krywulta wyjaśnień w sprawie reprywatyzacji niektórych bielskich kamienic. Z kolei poseł Pięta "obsztorcował" Krywulta, że ten nie chce udostępnić informacji na temat wszystkich postępowań bezprzetargowych prowadzonych przez urząd w ciągu ostatnich 7 lat i wnioskował o przeprowadzenie kontroli w spółkach, w których udziały ma miasto. Nie obeszło się bez uszczypliwości Pięty, że Krywult "nie jest panem Bogiem" czy "Zasada jest taka, że poseł pyta, prezydent odpowiada". Ich wystąpienia trwały prawie dwie godziny.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      uwaga błąd

      maciek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Bożena Kotkowska nie należy do PO a do Unii Pracy w ostatnich wyborach parlamentarnych startowała z listy LiD.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama