Koleje losu

Ryszard Parka

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

W 1871 roku przyszli mierniczy jaśnie oświeconej C.K. Monarchii i wymierzyli grunt pod tory w Jabłonkowie.
Miejscowi zatarli ręce. Ale nie wszyscy. Bo zawsze jak ktoś zaciera ręce, to znajdzie się taki, co mu chce utrzeć nosa.

I znalazł się. I to niejeden. Jabłonkowscy radni wymyślili, że jak kolej pójdzie przez miasto, to będzie straszyć zwierzęta. A z tego same straty: kwaśne mleko prosto od krowy i kury znoszące jajka sadzone. ...delikatnie dano do zrozumienia C.K. skoczybruzdom, żeby sobie te tory razem z tą koleją i ewentualnymi korzyściami wsadzili...

Potem delikatnie dano do zrozumienia C.K. skoczybruzdom, żeby sobie te tory razem z tą koleją i ewentualnymi korzyściami wsadzili, albo przynajmniej przesunęli. No i został sobie Jabłonków dziurą w dolinie, gdzie na kolej trzeba kilometr piechotą zasuwać.

Zebrzydowice też mają szansę.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo