Biedne miasto na południu

Biedne miasto na południu

Stanisław Bubin

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Według Diagnozy Społecznej 2009 prof. Janusza Czapińskiego, jednym z najbiedniejszych, ale i najbezpieczniejszych miast w Polsce jest Bielsko-Biała.
Nie kwestionuję metod badawczych zespołu profesora, lecz wydaje mi się, że jest dokładnie na odwrót: miasto bogate, ale i niebezpieczne. Może mi się tak wydawać, gdyż diagnoza Czapińskiego oparta jest na subiektywnych odczuciach ankietowanych, z pominięciem oficjalnych statystyk, więc ja też mam subiektywne odczucia. Tym bardziej subiektywne, im dłużej w tym mieście mieszkam.

Profesor stwierdził w odniesieniu do Bielska-Białej: "Tam gdzie jest biednie, nie ma po prostu co kraść, a biorąc dodatkowo pod uwagę mentalność górali, nie mam wątpliwości, że najbardziej cenią sobie uczciwość i poczucie sprawiedliwości". Z tej wypowiedzi wnioskuję, że profesor, który potrafi się wypowiedzieć na każdy temat, nie wiedział, o jakim mieście mówi. Średnia zarobków w Bielsku-Białej wynosi 2159 zł netto.

Może miał na myśli Białą Podlaską, gdzie średnia zarobków kształtuje się na poziomie 1664 zł. Z pozycji Warszawy takie pomyłki są częste. W Białej Podlaskiej nie ma jednak górali. W Bielsku-Białej zresztą też nie ma, bo ludność miasta wzrastała z rozwojem przemysłu, toteż wątek o góralskiej mentalności bielszczan obraża "werbusów", którzy przyjechali do pracy w takich "warsztatach rzemieślniczych", jak Fiat Auto Poland, GM Powertrain, Eaton Automotive Systems, Finnveden Polska, Adler Polska, Cooper-Standard Automotive Polska, Magneti Marelli Suspension Systems, GE Power Controls, Hutchinson i Philips Lighting. Oczywiście przeciętne zarobki w Bielsku-Białej nie dorównują standardom stolicy, ale gdyby profesor chciał zobaczyć, że jednak jest co kraść w tym biednym Bielsku, to zapraszam na wycieczkę objazdową po willach tak luksusowych, że niech się warszawskie pałace schowają. Bezrobocie też jest jedno z najniższych w Polsce, a prezydent miasta - jednym z najbogatszych w kraju.

Oczywiście nie brakuje stref biedy. Są problemy ze znalezienia intratnego zatrudnienia, lecz wszystko w "stosownych" proporcjach. Skupiłem się na fragmencie diagnozy, lecz obawiam się, że wnioski dotyczące innych miast, np. Jaworzna, mogą być równie bulwersujące dla jaworznian. Dlatego warto dyskutować. Piszcie do nas: opinie@dz.com.pl. Ciekawe głosy będziemy drukować.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo