Kopalniany dozór płaci mandaty

    Kopalniany dozór płaci mandaty

    Teresa Semik, MANO

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Górnicy boją się o własne bezpieczeństwo i nie zamierzają siedzieć cicho. Piszą skargi, a obowiązkiem kontrolerów Wyższego Urzędu Górniczego jest reagowanie na wszystkie doniesienia.
    Nie pomijają także anonimów, jeśli tylko dotyczą bezpieczeństwa pracy w kopalniach. Takich donosów było w ostatnich dwóch miesiącach 18. Inspektorzy WUG-u sprawdzili wszystkie i przy okazji dokonali kontroli. Posypały się mandaty i wnioski o ukaranie. Z powodu źle wietrzonego chodnika w jednej z kopalń Kompanii Węglowej mogło znów dojść do tragedii. Odpowiedzialni za zaniedbania płacą kary z własnych kieszeni

    - Ilość powietrza w chodniku była niewystarczająca, tłoczono je zbyt wolno, lutnie były nieszczelne - wylicza Krzysztof Król, rzecznik WUG w Katowicach. - Stwarza to zagrożenie wybuchu metanu i pożaru. Wysoka temperatura zmniejsza także komfort pracy górników.

    Pięć osób ze służby wentylacyjnej, odpowiedzialnych za te zaniedbania, zostało ukaranych mandatami od 300 do 500 zł. Muszą je zapłacić z własnej kieszeni. Nadsztygara ds. wentylacji czeka prawdopodobnie także wniosek o ukaranie do sądu na podstawie kodeksu wykroczeń. Kierownik ruchu zakładu ma obowiązek wyjaśnić sprawę i przygotować dokumentację.

    W dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej doniesienia z anonimów potwierdziły się częściowo. Skargi na wysoką temperaturę okazały się nieprawdziwe, ale drogi ucieczkowe okazały się nie bezpieczne, bo obudowa skorodowana, śruby niedokręcone. Też posypały się mandaty. Ukarano 9 osób, a kierownika robót górniczych czeka dodatkowo wniosek do sądu grodzkiego.

    Kontrolerzy WUG-u stwierdzili i inne zaniedbania, m.in. brak osłony przy taśmie, źle zawieszony czujnik. W sumie wystawili 19 mandatów.

    Stałe kontrole w kopalniach prowadzi także inspekcja pracy. W kopalni Sośnica-Makoszowy ujawniła, że młodzi górnicy, poniżej 21. roku życia, zmuszeni zostali do pracy w szczególnie niebezpiecznych warunkach, gdzie wymagana jest i większa wiedza, i doświadczenie.

    Wczoraj związkowcy z Sierpnia 80 wysłali do wiceminister gospodarki Joanny Strzelec-Łobodzińskiej list z prośbą o spotkanie. Chcą porozmawiać o bezpieczeństwie pracy w górnictwie i przekazać jej istotne informacje o nieprawidłowościach w kopalniach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama