Byle do maja...

Byle do maja...

Stanisław Bartosik

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Nie zazdroszczę przyszłorocznym maturzystom. Nie dość, że muszą zdawać matematykę, to jeszcze tych ambitniejszych czeka w maju maraton w postaci dwóch egzaminów dziennie.
Taki eksperyment ćwiczono już w szkołach w 2005 roku i szybko się z niego wycofano. I to na pewno nie dlatego, że był udany.

Dzisiejsze tłumaczenie urzędników, że skomasowanie sprawdzianów służy młodzieży, która do matury przystąpi w... latach następnych, jest groteskowe. Nie było przecież jeszcze w historii świata przypadku, by uczniowie protestowali z powodu tego, że mają zbyt wiele wolnego.

Matura to taki moment, w którym młody człowiek ma wykazać się dojrzałością. I zapewne to zrobi. Szkoda jednak, że mu się w tym nie pomaga. Przeprowadzone na oślep zmiany źle też świadczą o dojrzałości dorosłych. Czyżby ci, którzy je wprowadzają, nie zdawali matury?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo