Kłopoty zawierciańskiego szpitala

Kłopoty zawierciańskiego szpitala

Monika Ziółkowska-Wnuk

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Sytuacja Szpitala Powiatowego w Zawierciu komplikuje się coraz bardziej. Zadłużona na ponad 30 mln zł placówka od kilku tygodni nie ma dyrektora, a jego powołanie oddala się.
Dopiero 20 listopada mija kolejny termin składania ofert na to stanowisko. Miał nim zostać rekomendowany przez zarząd powiatu Henryk Szczerba, dyrektor szpitala MSWiA w Katowicach, ale zrezygnowano z tej kandydatury. Tymczasem bałagan i brak sprawnego menedżera, który wyciągnąłby zawierciański szpital z długów, sprawił, że mianowany na początku września na dyrektora do spraw lecznictwa Andrzej Podolecki złożył właśnie rezygnację z pełnionej funkcji. Dyrekcja nie płaciła składek na ubezpieczenie i fundusz pracy. Będzie kontrola

- Po kilku tygodniach pracy i dokładnym poznaniu obecnej sytuacji w służbie zdrowia, sposobu funkcjonowania Narodowego Funduszu Zdrowia, a także sytuacji, w jakiej znajduje się szpital w Zawierciu jestem zmuszony zrezygnować z piastowanego stanowiska. Panujące przepisy oraz sytuacja finansowa uniemożliwiają prawidłowe i zgodne z oczekiwaniem społeczeństwa funkcjonowanie służby zdrowia - dodaje.
Dodatkowo szpital czeka jeszcze kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach, o którą zawnioskowali w uchwale radni powiatu. Chodzi o sprawdzenie wydatkowania szpitalnych funduszy przez Teresę Bieńko, odwołaną ze stanowiska dyrektora szpitala 1 lipca br. Podstawą jest audyt, który wykonano w placówce. Wynika z niego, że dyrekcja nie płaciła składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, składek na fundusz pracy oraz na fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Restrukturyzację placówki, zatrudniającej ok. 700 osób, miała przeprowadzić Aleksandra Małek, którą zarząd powiatu wybrał na nowego dyrektora placówki pod koniec sierpnia. Po trzech tygodniach zrezygnowała jednak ze stanowiska, nie wprowadzając żadnych konkretnych zmian. Ten błąd kosztował powiat miesięcznie 12 tys. zł i w obawie, by sytuacja się nie powtórzyła ogłoszono konkurs.

- Niestety dyrektor Szczerba musi uporządkować swoje sprawy w obecnej placówce i nie mógłby przyjść do pracy wcześniej niż w styczniu. Tak długo nie możemy czekać - wyjaśnia Leszek Wojdas, wicestarosta zawierciański.

Teraz też nie będzie szybkich decyzji, bo powołanie 15-osobowej komisji, która wyłoni najlepszą kandydaturę, potrwa około dwóch tygodni. Tą sytuacją zaniepokojeni są wszyscy, szczególnie radni powiatu. Na ostatniej sesji wnioskowali o powołanie zespołu, śledzącego na bieżąco, co dzieje się w szpitalu oraz zwołania posiedzenia, które poświęcone byłoby tylko i wyłącznie panującej tam sytuacji. Wicestarosta Wojdas poprosił jednak o zwłokę, do czasu powołania nowego dyrektora.

- Jako personel szpitala staramy się, jak możemy. Leczymy pacjentów i sumiennie wykonujemy swoją prace. Chcielibyśmy jednak wiedzieć na czym tak naprawdę stoimy i kiedy będzie nowy dyrektor - stwierdza Małgorzata Grabowska, przewodnicząca szpitalnej Solidarności.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ff

za (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

Przecież szpitale nie płacą Funduszu świdczeń gwarantowanych .

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo