W Sosnowcu jest trzech przyjaciół księży

W Sosnowcu jest trzech przyjaciół księży

Grażyna Dębała, Agata Pustułka

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak chce, by kapłanom w pełnieniu codziennej posługi pomagali amicus clericorum, a więc przyjaciele duchowieństwa, powiernicy trudnych spraw, którzy wcielą się w rolę diecezjalnych... psychoterapeutów.
Biskup powierzył tę funkcję trzem wybranym księżom, którzy cieszą się sympatią wśród współbraci oraz są otwarci na problemy innych.

W diecezji katowickiej taką rolę pełnią ojcowie duchowni. - System działa od kilkunastu lat. Są w każdym dekanacie - zauważa rzecznik prasowy diecezji ks. Artur Stopka.

Jeśli jednak ojciec duchowy umożliwia kapłanom przede wszystkim spowiedź, to amicus clericorum oznacza możliwość rozmowy w momencie, w którym kapłanowi będzie to po prostu potrzebne.

- Zwykle o codziennych troskach rozmawiamy z najbliższymi. Ksiądz takiej szansy nie, a jak każdy człowiek, potrzebuje się czasem wygadać. Zdarzają się przecież parafie, w których jest tylko jeden kapłan. On nie ma się do kogo zwrócić - tłumaczy decyzję biskupa ks. Jarosław Kwiecień, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu.

Ks. Mirosław Tosza, założyciel i kapelan Domu Modlitwy i Życia z Ubogimi "Betlejem" w Jaworznie, jeden z wybranych przez biskupa powierników, do nowej misji podchodzi z jednoznacznym przesłaniem: - Nie chodzi wcale o udzielanie rad, ale bardziej o obecność - mówi ks. Mirosław.

Specjaliści, a więc psycholodzy chwalą pomysł biskupa Kaszaka. - To zwykle my uważamy księży za swoich powierników i zwracamy się do nich z problemami, a przecież oni mają też dodatkowo swoje i muszą się z nimi uporać. Inny ksiądz będzie mógł dobrze zrozumieć rozterki, czy zmartwienia swojego kolegi, bo sam żyje w podobnym środowisku - podkreśla Iwona Więcławek-Wardyniec, psycholog z Sosnowca.

Z badań prof. Józefa Baniaka z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu wynika, że najczęściej księża rezygnują ze stanu duchownego, bo chwili kryzysu posługi, nikt im nie pomaga. Analizując przyczyny opuszczenia stanu kapłańskiego socjolog prof. Tadeusz Borkowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego stwierdził niedawno, że "są one spowodowane poczuciem osamotnienia oraz nagromadzeniem frustracji." W takich właśnie sytuacjach warto zadzwonić do powiernika.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo