Szpital w Tychach się prywatyzuje

    Szpital w Tychach się prywatyzuje

    Jolanta Pierończyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wczoraj rozpoczęła się likwidacja szpitala miejskiego przy ul. Cichej w Tychach. Nie oznacza to jednak, że szpital zniknie z tego miejsca. Słowo "likwidacja" w tym przypadku jest tylko preludium do zmiany właściciela. 30 czerwca 2010 przestanie nim być miasto, a stanie się spółka pracownicza pod nazwą... Szpital Miejski.
    - Będziemy starać się przede wszystkim o poprawę warunków socjalno-bytowych naszych pacjentów - zapewnia Marek Krawczyk, przez lata dyrektor szpitala, a teraz prezes nowej spółki. - Dotychczasowe leczenie w ramach kontraktu Narodowego Funduszu Zdrowia zostanie utrzymane.

    Do niezmienności świadczeń medycznych nowa spółka jest zresztą zobligowana uchwałą Rady Miejskiej w Tychach, która pod tym warunkiem wyraziła zgodę na przekształcenie szpitala.
    Mimo zmiany właściciela, wszystko więc pozostanie po staremu. Nawet personel pozostanie ten sam. Spółkę założyło bowiem 43 dotychczasowych pracowników, a teraz 39 kolejnych zgłosiło chęć przyłączenia się do niej i na najbliższym walnym zebraniu ma być podjęta decyzja o ich przyjęciu.

    Po co się przekształcać skoro wszystko ma zostać po staremu? Rzecz w tym, że gdy ster szpitala znajdzie się w rękach spółki, to łatwiej, szybciej i sprawniej będą mogły zapadać decyzje - skróci się bowiem droga, uproszczą zasady funkcjonowania placówki. Nade wszystko jednak szpital będzie mógł zarabiać, co do tej pory nie było możliwe.

    - Po przekształceniu dla wszystkich, którzy tylko będą tego chcieli, otworzy się nowa droga do badań i konsultacji: płatna - mówi prezes Marek Krawczyk. - Chodzi o to, że ci, którzy nie będą chcieć czekać w kolejce, będą mogli skorzystać z możliwości odpłatnej usługi. To samo w przypadku wyczerpania w poradni limitów wyznaczonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia - tłumaczy.

    Czy spółka prowadząca szpital może upaść? - Oczywiście, że tak - nie ukrywa prezes Krawczyk. - Tylko publiczne zakłady opieki zdrowotnej mogą się zadłużać i istnieć, niepubliczne - nie.

    Zespół szpitala miejskiego w Tychach ma jednak doświadczenie w gospodarności. Zeszły rok zamknął na plusie, prawie pół miliona złotych.

    - Utrzymamy nie tylko dotychczasowe świadczenia, ale jeszcze dołożymy nowe - zapowiada prezes Krawczyk. - Rozbudujemy naszą ofertę o chirurgię oraz położnictwo i ginekologię. Chcemy, by był to szpital pełnoprofilowy - mówi. Na dobry początek szpital dostaje od miasta budynek i sprzęt. Budynek spółka będzie miała prawo dzierżawić przez co najmniej 20 lat, inwestując w niego, a ze sprzętu będzie mogła bezpłatnie korzystać do końca 2011 roku. Po tym terminie będzie mogła go wykupić na zasadach określonych przez radę miasta.

    W tej chwili w całym województwie śląskim działa osiem niepublicznych szpitali, z czego aż trzy w Gliwicach, pozostałe w Żorach, Katowicach, Mysłowicach i Zabrzu. Do prywatyzacji swojego szpitala powiatowego przymierza się też starostwo pszczyńskie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama