Mają dość nieudolnego reformowania szpitala

    Mają dość nieudolnego reformowania szpitala

    Katarzyna Nylec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    - To jest idiotyzm, prywatny terror, z którego ktoś chce wyciągnąć własne zyski. Siedzą na stołkach, d... grzeją i decydują o zlikwidowaniu jedynego szpitala w mieście - nie kryła irytacji Krystyna Milewczyk, pacjentka Szpitala Miejskiego w Piekarach.
    Gdy ją spotkaliśmy, czekała już od niemal trzech godzin na to, aż ktoś zdecyduje o przyjęciu jej na oddział. Marianna Łata, ze względu na złe wyniki badań pracy serca, musiała zostać przyjęta do szpitala. - Ale już od godziny czekam na to, aż znajdą mi łóżko, na którym mnie położą - mówiła nam kobieta.

    Takich sytuacji może być w szpitalu więcej, bo jego załoga rozpoczęła bezterminowy strajk. Mieszkańcy Piekar raczej solidaryzują się z pracownikami, a o cale zamieszanie obwiniają władze miasta, które od lat nie potrafią wyciągnąć szpitala ze spirali zadłużenia. Teraz dług sięga ponad 12 mln zł.

    - Wszystkie planowane zabiegi i operacje zostaną zawieszone do odwołania. Przyjęcia pacjentów ograniczymy do przypadków bezpośredniego zagrożenia życia - wyjaśniała nam dr Ewa Szymik, szefowa lekarskich związków zawodowych w Szpitalu Miejskim w Piekarach. Część jej kolegów i koleżanek zdecydowało się w ramach strajku na absencję w pracy. Członkowie komitetu strajkowego rozpoczęli także wczoraj okupację biura dyrektora Władysława Perchaluka.

    Załoga zebrała się wczoraj wczesnym rankiem przed szpitala. W dłoniach dzierżyli plastikowe butelki i transparenty, na których można było przeczytać m.in.: "Dość obietnic, dość kłamania. Chcemy działania z myślą o piekarzanach".

    Pracownicy zdecydowali się na strajk po referendum, w którym ponad 80 proc. z 322 uprawnionych do głosowania osób poparło protest. Postanowili zaprotestować z kilku powodów. Między innymi dlatego, że mają już dość nieudolnej polityki zdrowotnej, prowadzonej przez władze miasta. Związkowcy nie zgadzają się na restrukturyzację szpitala, która na początku miała polegać na wydzierżawieniu placówki na 25 lat prywatnemu inwestorowi. Jednak do przetargu, który ogłosiły władze Piekar, nikt się nie zgłosił.

    Teraz prezydent Stanisław Korfanty rozważa powołanie spółki miejskiej. Pracownicy obawiają się jednak przekształcenia szpitala w ośrodek leczniczo-opiekuńczy, co oznaczałoby likwidację oddziałów zabiegowych z chirurgią oraz oddziałem ginekologiczno-położniczym na czele.

    Głównym postulatem komitetu strajkowego są jednak żądania wypłacenia obiecanych już w 2006 roku przez byłego dyrektora Michała Ekkerta podwyżek. Lekarz miałby dostać 1000 zł więcej, pielęgniarki i położne 700 zł, zaś pozostali pracownicy szpitala 500 zł. Załoga wniosła pozwy do sądu w tej sprawie.

    Irytacji pracowników trudno się dziwić, bo w Piekarach o restrukturyzacji mówi się od dobrych kilku lat. Efektów programów naprawczych władz miasta i trzech kolejnych dyrektorów lecznicy nie ma, a szpital tonie w długach. Żeby placówka się bilansowała, powinna otrzymywać miesięcznie dodatkowych 230 tys. zł (nie licząc amortyzacji i obiecanych podwyżek).

    Na razie nie wiadomo, kiedy zakończy się strajk.

    - To przede wszystkim dyrektor szpitala cały czas negocjuje ze związkami zawodowymi. Został też powołany zespół do spraw dialogu społecznego, na czele którego stoi wiceprezydent Zenon Przywara. Kolejna tura rozmów ma się rozpocząć w środę w południe - mówi Artur Madaliński, rzecznik piekarskiego magistratu.

    Współpraca: SZEN, PSZ

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Strajk

      Jorg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

      Gornicy wywalczyli podwyżki,nauczyciele jeszcze walczą o podwyżki .Szpital strajkuje.Wszyscy boją się prywatyzacji jak diabeł święconej wody.Co za kraj?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama