Chorzowski drapacz chmur jak nowy

    Chorzowski drapacz chmur jak nowy

    Monika Pacukiewicz

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wreszcie widać odnowione elewacje chorzowskiego wieżowca, jednego z drapaczy chmur, postawionych na Śląsku przed II wojną światową.
    Budowlańcy zdjęli już większą część rusztowań, reszta ma zniknąć za około tydzień. - Trwają ostatnie kosmetyczne prace - wyjaśnia Henryk Mercik, miejski konserwator zabytków w Chorzowie. Już teraz zapewnia: - Wieżowiec bardzo mi się podoba. Jest szlachetny, dostojny... Myślę, że na Śląsku nie ma lepiej przeprowadzonego remontu obiektu modernistycznego.

    Wieżowiec jest pamiątką po bogatych latach 30. XX wieku. Funkcjonalizm uciekał od dekoracji, ale stawiał na dobre materiały i niuanse wykończenia. Niestety, po ponad 70 latach z pilastrów, nadających elewacji rytm, zaczęły odpadać płyty lastryka. Wymyślne tynki zabrudziły się tak, że nie było widać na nich ani z pietyzmem rytych rowków, ani błysków miki - minerału wmieszanego w tynki.
    Remont dwóch głównych elewacji (drapacz stoi na rogu Wolności i Zjednoczenia) przywrócił budynkowi przedwojenny szyk. Tynki znów są gołębioszare, a pilastry prawie czarne. Gdy tylko zaświeci słońce, elewacja zacznie błyszczeć i zachwycać różnymi fakturami. Tylko z głębi ulicy Zjednoczenia można jeszcze zobaczyć ostatnie nieodnowione ściany wieżowca - kolor ich tynku nie różni się od lastryka.

    Konserwator jest wniebowzięty, a Barbara Storczyńska, jedna z lokatorek "drapacza", zadowolona, że kończy się remont. Lato przy nieustannie zamkniętych oknach było dla lokatorów nieznośne. Do mieszkania pani Barbary chcieli wejść złodzieje, podeszli do okna po rusztowaniach.

    Mieszkańcy z niepokojem czekają na ostateczne podsumowanie remontu. To właśnie wspólnota zleciła remont jednego z najoryginalniejszych zabytków Chorzowa. Wiele instytucji wspomogło ich dotacjami. Urząd Miasta dał 100 tys. zł, wojewódzki konserwator zabytków 200 tys., a Urząd Marszałkowski niecałe 100 tys. zł. Remont dwóch elewacji, według wyliczeń, ma kosztować prawie milion złotych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama