Okupacja siedziby wodociągów w Świętochłowicach trwa

Okupacja siedziby wodociągów w Świętochłowicach trwa

Monika Krężel

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Mieszkańcy bloku przy ul. Komandra 4 w Świętochłowicach, którzy od ponad 70 dni nie mają wody, okupują siedzibę przedsiębiorstwa wodociągów. - Nie wyjdziemy stąd, dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana - zapowiada Piotr Mocek, jeden z protestujących.
Nadal nie ma umowy między wspólnotą mieszkaniową, a Chorzowsko-Świętochłowickim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji na dostawę wody. Sprawa jest wyjątkowo skomplikowana.
Wodociągi od piątku okupuje dziesięć osób, w tym dwoje nastolatków. Wszyscy siedzą w Biurze Obsługi Klienta, mają dostęp do łazienki. W sobotę zasłabła jedna z kobiet, do szpitala odwiozło ją pogotowie. - Była bardzo osłabiona i odwodniona - mówią lokatorzy.


- Dopiero po tym zdarzeniu, w sobotę około godziny 18, zezwolono naszym rodzinom na przekazanie jedzenia i picia. Przez dobę nikt nie mógł nam niczego dostarczyć - podkreśla Piotr Mocek.

Władze przedsiębiorstwa zabroniły wchodzenia komukolwiek na teren spółki. Tłumaczyły, że nikt nie przetrzymuje siłą protestujących. Mieszkańcy okupują ChŚPWiK już drugi raz. W ubiegłym tygodniu jedną noc spędziło tam siedem osób. Po tym akcie desperacji udało się obu stronom podpisać protokół uzgodnień. Wszyscy myśleli, że sprawa zostanie zakończona, umowa podpisana, a w kranach popłynie woda. Według protokołu, zarząd wspólnoty mieszkaniowej miał udzielić pełnomocnictwa Piotrowi Mockowi, jednemu z właścicieli do zawarcia umowy o zaopatrzenie w wodę według wskazań wodomierza głównego.
Piotr Mocek uzyskał pełnomocnictwo od piętnastu właścicieli, ale nie chciała mu go udzielić gmina.

Tymczasem połowa mieszkań w bloku jest administrowana przez MZBM. W piątek wiceprezydent Czesław Chrószcz poinformował, że gmina, jako jeden z właścicieli mieszkań we wspólnocie, nie ma możliwości i podstaw prawnych do udzielenia mu pełnomocnictwa. Chodzi o to, że pełnomocnictwa - według protokołu uzgodnień - ma udzielić zarząd wspólnoty. Tymczasem w budynku jest jednoosobowy zarząd, który uchwałą wspólnoty został... wyłączony z możliwości podpisania umowy w sprawie dostaw wody. Sprawuje go Jerzy Buszydlik.

- Gdyby zarząd udzielił mi pełnomocnictwa, to złamałby prawo - podkreśla Piotr Mocek. - Dlatego w tym protokole powinna być mowa o właścicielach, a nie o zarządzie wspólnoty. Wtedy miasto powinno mi dać pełnomocnictwo lub podpisać się ze mną pod umową - uważa.

ChŚPWiK chce zaś podpisać umowę z pełnomocnikiem wspólnoty lub zarządcą. Po piątkowym oświadczeniu władz miasta zdesperowani lokatorzy postanowili okupować wodociągi. - Mogliśmy w ogóle stąd nie wychodzić za pierwszym razem - mówi Ewa Szmydkowska, jedna z protestujących.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo