Pałac nie dla turystów

    Pałac nie dla turystów

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wędrujący po Jurze turyści nie mają dziś żadnych szans obejrzenia z bliska i wewnątrz zespołu parkowo - pałacowego w Złotym Potoku, należącego niegdyś do rodu Raczyńskich.
    Prawdziwa perła klasycystycznej architektury popada w coraz większą ruinę, mimo że na staroście częstochowskim spoczywa teraz obowiązek utrzymania obiektu razem z otaczającym go parkiem w należytym stanie. Ze ścian odpada już tynk, wyraźne są uszkodzenia z powodu wilgoci oraz dziury w dachu. Tymczasem obok znajduje się tzw. Dworek Krasińskich, siedziba utworzonego na przełomie roku Muzeum Regionalnego gminy Janów. Ten drugi budynek wygląda coraz lepiej, od kiedy nowy gospodarz zaczął o niego dbać.

    - Już wiemy, że kwota 40 tysięcy złotych, przyrzeczona nam w tym roku przez wojewodę śląskiego na utrzymanie pałacu jest zbyt niska. Pieniędzy nie wystarczy nawet na ogrzanie zimą całego budynku, dlatego będziemy występować do wszystkich możliwych urzędów o środki, bowiem od wojewody nic więcej nie dostaniemy - zapowiada Małgorzata Kuk, zastępca naczelnika Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami w starostwie częstochowskim.


    Budżet powiatu również nic nie dołoży. W przyszłym roku wojewoda ma przekazać już więcej, 70 tysięcy złotych, lecz i to nie wystarczy nawet na powstrzymanie postępującej dewastacji obiektu. Za przekazane już pieniądze starosta zatrudnił dozorcę pałacu i zlecił badanie stanu technicznego okazałego budynku. Zwrócono się też do policji z wnioskiem o zwiększenie liczby patroli w tym rejonie gminy Janów.

    Gołym okiem widać uszkodzenia mostu przy stawie "Irydion", dlatego już ograniczono wjazd na teren zespołu parkowo - pałacowego dla mieszkańców, uczniów pobliskiej szkoły i pracowników muzeum. Na remont mostu powiat nie ma środków, będzie więc o nie zabiegać w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    Wójt Janowa Adam Markowski zapowiedział, że gmina na własny koszt będzie wykaszać wybujałą trawę wokół pałacu, aby jeszcze bardziej nie odstraszać turystów. Przecież złotopotocki kompleks pałacowy jest wymieniany we wszystkich przewodnikach. Zimą gmina zajmie się też odśnieżaniem i ewentualną naprawą drogi dojazdowej, która wiedzie do wspomnianego Muzeum Regionalnego. Wędkarze z koła "Irydion" w Złotym Potoku podjęli się dbania o porządek wokół stawu i utrzymania go w czystości.

    Ratunkiem dla pałacu w Złotym Potoku byłby nowy właściciel z zasobnym portfelem, który przywróciłby obiekt do dawnej świetności. Rodzina Dembińskich jako spadkobiercy ostatnich przedwojennych dziedziców Złotego Potoku wciąż zabiega o zwrot majątku, lecz wniosek został przez sąd skierowany do ponownego rozpatrzenia. Dembińscy nie chcą z kolei nawet słyszeć o ofercie odkupienia dóbr, z jaką wyszło do nich częstochowskie starostwo.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama