Przemysł zwalnia tempo i ludzi

Przemysł zwalnia tempo i ludzi

Beata Sypuła

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Gdyby mierzyć głębokość kryzysu stopą bezrobocia, to kryzysu w województwie śląskim nie ma - jesteśmy z 8,5 proc. bezrobotnych na drugim miejscu w kraju.
Jednak przed rokiem pośredniaki miały o połowę mniej bezrobotnych, zwolnionych przez firmy w gorszej sytuacji. Dziś jest ich 7 tysięcy, ale co pocieszające - ta liczba nie rośnie. Dramatycznie powiększa się natomiast różnica w dochodach osób biednych i zamożnych. Jest największa w Unii Europejskiej. Województwo śląskie bardziej upodabnia się pod tym względem do Rosji i Meksyku niż do Szwecji.

- Od początku roku zwolnienia grupowe przeprowadzono w 132 przedsiębiorstwach. Pracę straciło 8407 osób - mówiła we wtorek na posiedzeniu Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego Barbara Kubica z Wojewódzkiego Urzędu Pracy. 157,6 tys. osób w województwie śląskim jest zarejestrowanych jako bezrobotne

Hutniczy ArcelorMittal Poland zwolnił 610 osób. Jak jednak wyjaśniał członek zarządu tej firmy, Stefan Dzienniak, to właśnie w Polsce są najwyższe w Europie ceny za gaz i prąd. Kryzys nie pozwolił zatem konkurować ceną produktów i posypały się zwolnienia. Jednak wynagrodzenia za 24-36 miesięcy dostali starsi pracownicy, a młodsi, odchodzący dobrowolnie, kilkudziesięciotysięczne odprawy.

Huta Cynku i Huta Bankowa zredukowały po 150 zatrudnionych, a CMC Zawiercie 210. Motoryzacyjny Lear Corporation Poland 300 osób, Zakłady Mięsne Jandar 267, Okfens 241, a Szpital im. Rydygiera 235. Przy potężnych kłopotach Opel zwolnił tylko 202 osoby. W sumie mamy 157,6 tys. osób zarejestrowanych jako bezrobotne, poszukujące pracy. Aż za 73 proc. grupowych zwolnień (6.111 osób) odpowiada przemysł.

- Udział województwa śląskiego w PKB Polski zmalał z 18 proc. sprzed 20 laty do obecnych 13 proc. On maleje, bo maleje udział przemysłu w gospodarce - mówi prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach, dla którego na Śląsku nie było kryzysu, a tylko spowolnienie gospodarcze.
Jak jednak zauważa wojewoda Zygmunt Łukaszczyk, usługi to tylko 58 proc. zatrudnionych w gospodarce województwa, gdy pożądane byłoby 70 proc. Nadal niemal połowa pracuje w przemyśle.
- Co pocieszające, sytuacja na rynku pracy pokazuje, że wychodzimy z kryzysu - zauważa wojewoda Łukaszczyk.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo