100-lecie żywieckiego kina

    100-lecie żywieckiego kina

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Nasze kino ma duszę - przekonuje Magdalena Kidoń, szefowa żywieckiego Janosika, który obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia.
    Z tej okazji w sobotę odbędą się w nim uroczystości jubileuszowe, na które zostali zaproszeni m.in. ludzie związani z placówką.

    Kino w Żywcu należy do najdłużej działających kin w Polsce, a wiele wskazuje na to, że jest także jednym z najstarszych na świecie. Kilka lat temu w Szczecinie szczycono się, że to właśnie miejscowy "Pionier", który powstał w 1909 roku, jest najstarszym kinem w Polsce i na świecie. Wpisano go już do Księgi Rekordów Guinnessa, ale w niej można było znaleźć informację, że najstarsze kino znajduje się w Londynie.

    Niedawno znalazły się dowody świadczące, że żywieckie kino wyświetlało filmy już w 1911 roku i nazywało się wtedy "Edison".

    - Takie informacje wygrzebaliśmy w dokumentach krakowskiego Archiwum Państwowego - twierdzi Magdalena Kidoń.

    To jednak nie wszystko. Pracownikom kina udało się bowiem dotrzeć jeszcze do bardziej sensacyjnych materiałów. Otóż nieżyjący już żywczanin, Zdzisław Okuljar, w swojej książce "W dawnym Żywcu", wydanej w latach 50. ubiegłego stulecia utrzymuje, że w Żywcu już w 1906 roku Antoni Kasztelnik uruchomił kino pod nazwą "Urania".

    - To oznaczałoby, że nasze kino jest najstarsze na świecie - mówi szefowa Janosika. Dodaje, że w związku z tym, iż po kilkuletnich poszukiwaniach nie dotarli do żadnych dokumentów potwierdzających powstanie kina w 1906 roku, przyjęli umownie, że ma sto lat i stąd organizacja uroczystości rocznicowych w tym roku.
    Podczas jutrzejszej imprezy nie zabraknie osób znających fragmentarycznie bogatą historię placówki. Swoją wiedzą podzielą się z gośćmi.

    - To dla nas bardzo ważne wydarzenie - twierdzi Cecylia Gasz-Płońska, dyrektor Instytucji Filmowej "Silesia Film" w Katowicach, do której należy kino.
    Janosik od lat ma swoich wiernych widzów przychodzących na seanse, m.in. w ramach poniedziałkowego Klubu Filmowego.

    - Często wyświetlane są filmy niezależne, festiwalowe, których nie można zobaczyć w komercyjnym kinie wielosalowym - mówi Anna Jafernik z Żywca.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama