Przekształcenie piekarskiego szpitala w spółkę nie przeszło

Przekształcenie piekarskiego szpitala w spółkę nie przeszło

Katarzyna Nylec

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Pracownicy odetchnęli z ulgą. Szpital Miejski na razie będzie nadal placówką publiczną. Taką decyzję podjęli radni w czwartek wieczorem.
Pomysł przemiany szpitala w spółkę upadł, ale tylko połowicznie... Spółka Piekarskie Centrum Medyczne zostanie bowiem powołana. Nie będzie jednak kierować placówką, tylko obmyślać dla niej biznesplan.
Już dawno żaden temat nie wywołał tak szerokiego odzewu wśród mieszkańców. Przebiegowi gorącej dyskusji przysłuchiwały się dziesiątki osób. Szpitalni związkowcy przekazali przewodniczącemu Rady Miasta Krzysztofowi Sewerynowi pismo z czterema tysiącami podpisów mieszkańców niezgadzających się na zamknięcie szpitala jako placówki publicznej i powołanie należącej do miasta spółki.


Odrzucenie przez radnych planu przekształcenia placówki to sukces załogi szpitala, która od wielu miesięcy stoi w obronie jego dotychczasowego kształtu. Doszło nawet do trwającego niemal dwa tygodnie strajku.
Radni nie zgodzili się na zmianę sposobu zarządzania szpitalem, bo spora ich część obawia się, że gdy zacznie to robić spółka, zagrożone będą oddziały: chirurgiczny i położniczo-ginekologiczny. Oba, zdaniem prezydenta Stanisława Korfantego, generują największe straty (dług wynosi dziś ponad 12 mln złotych).
Z wnioskiem o skorygowanie uchwały wystąpił radny Leszek Podzimski.

- Przyszły zarząd spółki przygotuje dla nas biznesplan działania placówki ze szczególnym uwzględnieniem jej dotychczasowej formy funkcjonowania - tłumaczył radny.

Radni zastrzegli, że jeżeli koncepcja spółki nie będzie satysfakcjonująca, Rada Miasta zlikwiduje ją.
- Takie plany są w mojej opinii absurdalne. Nie mieści mi się w głowie, jak można na próbę, bez jakichkolwiek gwarancji powodzenia, powoływać niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, a w razie niepowodzenia wycofać się? - grzmiał zbulwersowany poseł Jerzy Polaczek.

Opozycja podnosi także argument finansowy. Na powołanie spółki potrzeba pieniędzy, tymczasem miasto nie ma ich na bieżącą działalność szpitala. Aby praca placówki się bilansowała, miasto musiałoby jej dawać 300 tys. zł miesięcznie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo