Książka: Warszawskie zoo jak Arka Noego

    Książka: Warszawskie zoo jak Arka Noego

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    To historia niesamowita, a tak mało znana. Co więcej, barwnie opisana przez amerykańską pisarkę, miłośniczkę przyrody, a nie któregoś z naszych autorów. Polski tytuł książki jest lekko mylący.
    Tak naprawdę główną bohaterką jest Antonina Żabińska, żona przedwojennego dyrektora warszawskiego zoo. O niej dowiadujemy się najwięcej, a nie o osobach, które udało się uratować.

    Położony na Pradze ogród przed wojną był oazą spokoju. Jana Żabińskiego zapraszano na spotkania dyrektorów europejskich ogrodów zoologicznych. Warszawskie zoo mogło pochwalić się nietypowymi okazami. Aż przyszedł 1 września 1939 roku. Jan Żabiński należy do Armii Krajowej. Na terenie zajmującego kilkadziesiąt hektarów zoo przechowuje broń i amunicję, robi rzeczy, w które nie wtajemnicza swoich najbliższych. W budynkach stała na przykład beczka z trójchlorkiem żelaza służąca do... wysadzania hitlerowskich pociągów.

    Jego żona i syn, w momencie wybuchu wojny zaledwie siedmioletni Rysio, przez całą okupację mieszkają w willi położonej w ogrodzie i ze wszystkich sił pomagają ukrywającym się w zoo Żydom. Najpierw są świadkami wybicia i wywiezienia zwierząt przez Niemców, potem organizują w zoo prawdziwy azyl dla uciekinierów z getta. Budują Arkę Nowego, tworzą nietypowy sposób komunikowania się i nazywania ludzi przebywających w willi. Ukrywający się nosili zwierzęce przydomki. Gdy Antonina Żabińska zafarbowała na blond czupryny dzieci pewnej rodziny, Rysio nazwał je "wiewiórami". Zamiast koloru blond wyszedł bowiem wściekle rudy.

    Według Antoniny najlepszym sposobem kamuflażu było prowadzenie domu otwartego, zapraszanie do nich mnóstwa przyjaciół, nianiek i kucharek. Gdy do willi zbliżali się podejrzani ludzie, Antonina gnała do fortepianu, by zagrać umówiony utwór. To był znak, że wszyscy mają się schować. Oboje z mężem zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa, przy sobie nosili zawsze truciznę.

    Wydarzenia, które miały miejsce w ogrodowej willi spowodowały, że jej domownicy nazywali ją "domem pod zwariowaną gwiazdą". Nad wszystkim czuwała Pani Antonina, wspaniała i odważna kobieta zawsze gotowa nieść pomoc ludziom i zwierzętom.

    Nie wiadomo dokładnie, ile osób udało się uratować Antoninie i Janowi Żabińskim. Po wojnie uhonorowano ich medalami Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

    W książce zaskakuje też dokładna znajomość historii Polski przez amerykańską autorkę. W dodatku jest ona podana tak jak rzeczywiście było i tak, jak powinniśmy ją znać.

    Diane Ackerman - Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim zoo - Świat Książki, Warszawa 2009, str. 296, cena 34,90 zł

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama