Drożej autostradą A4 do Krakowa

    Drożej autostradą A4 do Krakowa

    Dorota Niećko, CIS

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Od dzisiaj za przejazd samochodem osobowym autostradą A4 między Mysłowicami i Krakowem zapłacimy 16 złotych - po 8 złotych na każdej bramce, w Brzęczkowicach i Balicach. To w sumie o 3 złote więcej.
    Podwyżka bulwersuje kierowców. Już w poniedziałek rozpoczął się druk oficjalnej ulotki motocyklistów, protestujących przeciwko wysokim opłatom na A4. Zachęcają w niej do omijania autostrady i korzystania z dróg alternatywnych. Ich zdaniem, potrzeba 15 minut więcej, by pokonać trasę równoległą do autostrady przez Jaworzno, Chrzanów, Trzebinię, Krzeszowice lub przez Olkusz. Ulotka będzie kolportowana wśród kierowców.


    - Efekt będzie taki, że rozjechane zostaną drogi w Jaworznie, Chrzanowie, Olkuszu - komentuje sytuację pan Andrzej, kierowca, który kilka razy w tygodniu pokonuje trasę Katowice-Kraków.

    Stalexport Autostrada Małopolska, koncesjonariusz płatnego odcinka A4, podwyżkę wprowadził zaraz po tym, jak zakończył remonty nawierzchni. Ale już zapowiada kolejne remonty, tym razem wiaduktów. Na płatnym odcinku A4 jest ich w sumie 22. - Z remontami ruszymy wiosną przyszłego roku - przyznaje Alicja Rajtar, rzeczniczka Stalexportu. Zapewnia jednak, że na czas remontów jezdnie nie będą zamykane. W ciągu roku spółka chce naprawiać po siedem wiaduktów.

    Ostatni raz Stalexport podniósł ceny w styczniu 2006 r. z 11 na 13 zł.
    O tym, że grudniowa podwyżka jest nieuzasadniona, jest przekonana Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która interweniowała w tej sprawie u koncesjonariusza. Ale Stalexport tych argumentów pod uwagę brać nie musiał i nie wziął.

    Teraz za przejazd jednego kilometra na autostradzie A4 płacimy 26 groszy. Czy to najwyższa stawka w Polsce? Tak. Za przejazd ok. 135-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 Nowy Tomyśl-Konin (to jak na razie najdłuższy płatny odcinek autostradowy w Polsce) zapłacimy w sumie 33 zł, czyli 24 grosze za kilometr. Nieoficjalnie mówi się, że zarządca tej autostrady też przymierza się do podniesienia cen. Za podróż autostradą A1 między Rusocinem (koło Pruszcza Gdańskiego) a Nowymi Marzami (koło Grudziądza) zapłacimy 17,50 zł. Ten odcinek ma 90 km, co oznacza że jeden przejechany kilometr kosztuje nas 19 groszy. To właśnie "jedynka" jest na razie najtańszą autostradą w Polsce.

    - W najbliższym czasie nie przewidujemy zmiany w stawkach opłat, ale decyzja leży w gestii ministra infrastruktury - tłumaczy Ewa Łydkowska z firmy Gdańsk Transport Company, która zarządza autostradą. Spółka pobiera opłaty właśnie w imieniu ministerstwa (to tzw. autostrada rządowa). Pieniądze idą do Krajowego Funduszu Drogowego. Ale podwyżka na A1 już była. W lipcu tego roku stawki skoczyły tu z 12,50 na 17,50 zł. A po otwarciu w 2007 roku, 1 przejechany kilometr wart był tu 27 groszy. Okazało się jednak, że autostradą mało kto jeździ, więc stawkę obniżono.



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama