Urlop Zbycha

    Urlop Zbycha

    Marcin Kasprzyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wielu z nas wciąż nie docenia uzdrawiającej mocy prawdziwego urlopu z rodziną. Warto się nad tym zastanowić, bo taki urlop czyni cuda.
    Przekonałem się o tym wczoraj, gdy zobaczyłem w telewizji pewnego posła PO. Uśmiechnięty, zrelaksowany, jak za dawnych czasów, swobodnie przechadzał się sejmowym korytarzem i chętnie rozmawiał z mediami. Kto taki? Niejaki Zbigniew Chlebowski, dla przyjaciół Zbych.

    A jeszcze miesiąc temu przed kamerami stacji telewizyjnych ledwie dyszał. Gdy dziennikarze pytali, po co się tak przepracowuje i czy wziął drugi etat na cmentarzu, bo mu nie starcza do pierwszego, pot lał się z niego strumieniami.

    Dziś, po urlopie, jego świat wygląda zupełnie inaczej. Dowcipy o Zbychu już się Polakom znudziły. Szambo, które wylało się wraz z wybuchem afery hazardowej, brudzi nogawki kolejnym politykom różnych frakcji politycznych. Coraz mniej wiemy o tym, co nabroił Zbych, a coraz częściej mamy wrażenie, że każdy kto przy ustawie hazardowej pracował upaprał sobie łapska po łokcie. Może się jeszcze okazać, że to wszystko wyjedzie Zbychowi na dobre. Idę na urlop.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wstyd

      górnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Brzydzę się ,że on nie ma trochę honoru.Wiem,że nie pójdę do wyborów bo po co?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama