Religia będzie liczyć się do średniej ocen

    Religia będzie liczyć się do średniej ocen

    Katarzyna Piotrowiak

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wliczanie ocen z religii i etyki do średniej na świadectwie jest zgodne z konstytucją - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. Wniosek o zbadanie sprawy zgłosili przed trzema laty posłowie lewicy.
    O wliczaniu ocen zdecydował były minister edukacji Roman Giertych, w tym celu w lipcu 2007 roku zmienił rozporządzenie w sprawie warunków oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów.

    Od trzech lat uczniowie mają trzy opcje do wyboru, czyli religię, etykę, albo nic. Jeśli decydują się na religię lub etykę, ocena jest wliczana do średniej na świadectwie, chociaż udział w lekcjach nie jest obowiązkowy.
    Posłowie lewicy uznali, że Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć tę kwestię, ponieważ ich zdaniem zmiany są sprzeczne z konstytucyjną zasadą bezstronności państwa w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Wnioskodawcy napisali do TK, że "narusza ono trzy konstytucyjne zasady: rozdziału Kościoła od państwa, równości wobec prawa oraz prawa rodziców do swobodnego wychowywania dziecka wedle własnego sumienia". Ich zdaniem jest to sprzeczne z konstytucją oraz ustawą o wolności sumienia i wyznania.

    Wczoraj Trybunał Konstytucyjny odrzucił te argumenty, co oznacza, że w tej kwestii nic się nie zmieni. Tylko jeden sędzia miał odrębne zdanie. Ocena z religii nadal będzie miała wpływ na średnią ze świadectwa.
    Sędziowie podkreślili, że wliczanie ocen z religii lub etyki do średniej rocznej lub średniej końcowej jest konsekwencją umieszczania ocen z tych przedmiotów na świadectwie szkolnym, a to jest wynikiem wprowadzenia nauki religii w szkołach publicznych. "Nauczanie religii jest jednym z przejawów wolności religii w świetle współczesnych standardów pluralistycznego społeczeństwa demokratycznego" - czytamy w uzasadnieniu.

    Wielu posłów, którzy podpisywali wniosek, nie ma już w kuluarach sejmowych. Jest w nich natomiast posłanka niezależna Bożena Kotkowska z Bielska-Białej, która była wśród tych którzy poparli inicjatywę.
    - We wniosku nie zaskarżano organizacji lekcji religii w szkołach ani umieszczania ocen na świadectwie szkolnym. Kwestia dotyczyła średniej ze świadectwa, która ma ogromny wpływ na wiele spraw, na przykład na promocję z klasy do klasy, na przyjęcie do gimnazjum lub szkoły ponadgimnazjalnej, od niej zależy również, czy dziecko otrzyma stypendium. Mówiło się o sytuacjach, kiedy ocena z religii zawyżała średnią, a ja znam takie przykłady, kiedy ją zaniżała, co wpływa demotywująco na ucznia. Dlatego nie podzielam wyroku Trybunału Konstytucyjnego - mówi posłanka Kotkowska.

    Czy wyrok, który niczego nie zmienia ma znaczenie? Uczniowie z województwa śląskiego na razie najliczniej chodzą na religię w porównaniu z resztą kraju, gdzie od pewnego czasu, zwłaszcza w województwach zachodnich i środkowych, klasy zwyczajnie pustoszeją.

    - Ocena z religii uświadamia nam, że lekcje religii, są także dyscypliną wiedzy. Dlaczego więc mielibyśmy jej nie oceniać. Na lekcjach z uczniami podkreślam, że wiedza jest bardzo istotna, to od niej zależy jakość dyskusji. Z moich obserwacji wynika, że uczniom zależy na ocenie i nawet ich dodatkowo mobilizuje - mówi ks. Marek Wójcicki z parafii św. Piotra i Pawła w Katowicach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama