Ważne
    Eksplozja gazu przy rynku w Skoczowie

    Eksplozja gazu przy rynku w Skoczowie

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Trzynaście osób zostało ewakuowanych, a jedna odniosła lekkie obrażenia w nocy z soboty na niedzielę w wyniku wybuchu gazu w kamienicy przy Rynku 3 w Skoczowie.
    - Spaliśmy, kiedy obudził nas huk. Wyskoczyłem z łóżka i pobiegłem włączyć światło. Wtedy zobaczyłem, że w domu jest pełno kurzu, a córka leży z zakrwawioną twarzą na łóżku. Potworne przeżycie - opowiada Stanisław Bojda, mieszkaniec kamienicy znajdującej się tuż przy skoczowskim ratuszu.

    Brygadier Krzysztof Zaczek, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie, informuje, że do eksplozji doszło około godziny 3.20.

    - Gaz wybuchł w mieszkaniu na drugim piętrze. Sąsiedni lokal zajmowała rodzina, kolejny był pusty. Wybuch zniszczył trzy ścianki działowe, uszkodził także strop - wyjaśnia Zaczek.

    Stanisław Bojda dodaje, że kiedy doszło do wybuchu, jedna ze ścian runęła na jego 17-letnią córkę, ale stojąca przy niej meblościanka zamortyzowała uderzenie.

    Na miejsce zdarzenia dyżur-ny PSP wysłał dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Skoczowie. Sześciu strażaków było na rynku w ciągu minuty, bo strażnica znajduje się nieopodal. Strażacy udzielili pierwszej pomocy rannej dziewczynie, zabezpieczyli też miejsce wybuchu.
    - Dzięki Bogu skończyło się na założeniu kilku szwów i ogólnych potłuczeniach - mówi ojciec poszkodowanej 17-latki.

    Pojawili się także policjanci, burmistrz miasta Janina Żagan i inspektor nadzoru budowlanego. Po konsultacjach ustalono, że dwa mieszkania na drugim piętrze i jedno na pierwszym nie nadają się do użytku, a mieszkańcy powinni być ewakuowani.

    Zostali przeniesieni do hotelu w Skoczowie i do mieszkania zastępczego w Pierśćcu.
    - W poniedziałek ma zapaść decyzja, gdzie zostaniemy zakwaterowani, bo nasze mieszkania nie nadają się do użytku - dodaje Bojda.

    Brygadier Zaczek wyjaśnia, że eksplozję spowodował prawdopodobnie ulatniający się gaz, ale nie jest to jeszcze pewne na sto procent. - Wszystkie okoliczności wyjaśniają policjanci - mówi zastępca komendanta cieszyńskiej straży.

    Strażacy wstępnie oszacowali straty na 60 tysięcy złotych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama