Zawiercie: Jurale przyszły z poślizgiem

    Zawiercie: Jurale przyszły z poślizgiem

    Andrzej KaimZawiercie:

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Połowicznym sukcesem zakończyła się emisja i sprzedaż denara jurajskiego. Akcję dystrybucji jurala, bo tak nazywana jest moneta, prowadziły wspólnie Jurajska Organizacja Turystyczna oraz Starostwo Powiatowe w Zawierciu.
    Na jej awersie widnieje nazwa "4 denary jurajskie", zaś na rewersie umieszczone zostały ruiny Zamku Ogrodzienieckiego w Podzamczu. Pieniądz wykonano z mosiądzu. Z 20 tys. wyemitowanych jurali sprzedało się dotychczas blisko 12 tys. sztuk. Jeden jural kosztował 4 zł. Pomysłodawcy akcji chcieli, by denarami można było płacić za usługi i towary. Niestety z powodu kłopotów z emisją monety ta część przedsięwzięcia okazała się niewypałem.


    - Wszystkiemu winien jest termin, w którym otrzymaliśmy monety - tłumaczy Leszek Łazarowicz, naczelnik Wydziału Rozwoju i Promocji Starostwa Powiatowego w Zawierciu. - Planowaliśmy, że denary trafią do obiegu w lipcu, tymczasem pierwszą partię dostaliśmy dopiero na początku października. Dlatego zamiast wykorzystać je w obrocie handlowym, większość osób kupowała je na pamiątkę. Prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu reszta denarów trafi do obiegu. Władze starostwa mają jednak zamiar ponownie zaangażować się w dystrybucję monet.

    - Na razie nie chcę zdradzać szczegółów akcji - mówi Łazarowicz. - W przyszłym roku chcemy wydać kolejnego denara.

    Awers będzie wyglądał tak samo jak na obecnej monecie, zaś na rewersie znajdzie się kolejny z zamków z naszego regionu.

    Pomysłodawcy akcji chcą, by w 2010 roku denary trafiły do mieszkańców i turystów najpóźniej w lipcu. Bo też akcja bicia monet staje się bardzo popularna właśnie w okresie urlopowym, zwłaszcza w miastach turystycznych. Na początku czerwca na zakopiański rynek trafiły do obiegu dutki. Turystom bardzo się spodobały - przedstawiały Giewont i chronione gatunki zwierząt. Po raz pierwszy w historii Sopotu pojawiły się też dwie monety o nominale 4 guldenów i z jednolitym rewersem, na którym znalazł się herb Sopotu umieszczony na stylizowanym. ornamencie. Na awersach guldeny upamiętniały dwie rocznice - jubileusz 100-lecia sopockiej Opery Leśnej oraz 50-lecie narodzin polskiego rock and rolla. Każda z monet została wybita po 50 tys. sztuk.

    Także w Częstochowie w sierpniu pojawiły się częstochy. Nazwa dukatów nawiązywała do legendy o rycerzu Częstochu, który żył w czasach Bolesława Krzywoustego. Z usług Mennicy Polskiej w zakresie produkcji dukatów lokalnych skorzystało już ponad 160 miast i samorządów w całej Polsce.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama