Szansa leży pod Myszkowem

    Szansa leży pod Myszkowem

    Krzysztof Suliga

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pod Myszkowem jest co najmniej 726 milionów ton rud wolframu, molibdenu i miedzi. Ich eksploatacja zajęłaby 100 lat. Tak oszacowała, tylko na podstawie przeprowadzonych wstępnych odwiertów złóż, australijska firma Coffey Mining.
    - Przeprowadzanie kalkulacji ekonomicznej na tak długi okres nie jest możliwe więc raport Coffey Mining koncentruje się jedynie na centralnej części złoża zawierającej około 100 mln ton i programie wydobycia na pierwsze 20 lat - mówi Andrew Zemek, dyrektor europejskiego projektu Strzelecki Miting Ltd, spółki która jest zainteresowana złożem w Myszkowie i jego okolicach.

    - Kopalnia jest wielką szansą na pozbycie się przez gminę niedostaków finansowych i rozwiązania problemu bezrobocia. Z drugiej strony trzeba mieć też świadomość pewnych uciążliwości związanych z sąsiedztwem kopalni - mówi burmistrz Myszkowa Janusz Romaniuk.

    Najbardziej zaniepokojeni budową kopalni są mieszkańcy domów w sąsiedztwie pól będuskich. Niektórzy jawnie sprzeciwiają się inwestycji, inni, choć mają obawy, wiedzą, że jest to dla miasta wielka szansa.

    - Niektórzy ludzie się boją, ale kopalnia przecież nie powstanie w samym Myszkowie. Większej szansy dla naszego regionu nie będzie. Cały przemysł padł tu w latach 90. Można zrobić referendum, ale to nic nie da. Jeżeli kopalnia nie powstanie, to Myszków upadnie - mówi Józef Sypniewski, mieszkający obok pól, pod którymi są złoża cennych minerałów.

    Koszt inwestycji szacowany jest na 427 milionów dolarów, z czego 224 mln na budowę kopalni i 203 mln na budowę zakładu wzbogacania rudy.

    Wydobycie rudy planowane jest na poziomie od 5 do 7 milionów ton rocznie (dla porównania KGHM Lubin wydobywa rocznie 30 mln ton). Okres eksploatacji przyjęty do rachunku ekonomicznego wyniesie więc 17-20 lat.

    - Nie znaczy to, że kopalnia zostanie po tym okresie zamknięta. Jakiś horyzont trzeba jednak przyjąć, bo nie sposób przeprowadzać kalkulacji ekonomicznej ¬w nieskończoność - twierdzi Zemek.

    Budowa kopalni może ruszyć już za 4-5 lat. Przekazanie do eksploatacji nastąpiłoby po około 2 latach. W pobliżu kopalni powstanie zakład przetwórczy. Jego miejsce nie zostało jednak na razie ustalone. Kopalnia Myszków produkować będzie trzy oddzielne koncentraty: molibdenu, miedzi i wolframu.

    Zmielona skała, po odzyskaniu metalu, składowana będzie w zbiornikach odpadów poflotacyjnych. Studium przewiduje jednak, że 73 proc. tych odpadów trafi z powrotem do do pustych wyrobisk kopalni.
    - Takie rozwiązanie jest bardzo przyjazne dla środowiska, gdyż zmniejsza zapotrzebowanie na stawy osadowe na powierzchni - wyjaśnia Zemek.

    Studium przewiduje kopalnię na głębokości od 200 m do 800 m. Zdaniem autorów raportu całkowita powierzchnia zbiorników osadowych w ciągu 20 lat istnienia kopalni wyniesie jedynie 56 ha.

    W praktyce może to oznaczać kilka mniejszych zbiorników. Starsze zbiorniki będą zamykane i rekultywowane, a nowe otwierane. Dla porównania, powierzchnia zbiornika odpadów poflotacyjnych Żelazny Most w KGHM Lubin wynosi ponad 1400 ha.

    Studium zawiera szereg zaleceń i rekomendacji, co do przeprowadzenia dalszych szczegółowych badań w różnych dziedzinach, w tym środowiskowych, hydrologicznych, metalurgicznych itp.

    Niezbędne są również dalsze wiercenia w celu bardziej precyzyjnego zdefiniowania kształtu złoża.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama