Apetyt więźniów na odszkodowania

    Apetyt więźniów na odszkodowania

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jak siedząc za kratkami skutecznie poprawić stan swojego konta? To proste. Starczy udowodnić, że w celi jest za ciasno. Próg ciasnoty to 3 m kw. na osobę.
    Tak właśnie w maju ubiegłego roku orzekli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Uznali, że większe zagęszczanie jest niezgodne z Konstytucją i nakazali zmianę przepisów. Poprawiony Kodeks karny wykonawczy wszedł w życie 6 grudnia br. Zatem od poniedziałku osadzeni w aresztach i zakładach karnych mogą przed sądem domagać się od Skarbu Państwa odszkodowań za niekomfortowe warunki odbywania kary. 323 pozwy o odszkodowanie złożyli już w tym roku osadzeni w zakładach karnych nastego regonu


    Na to, że więźniowie odpuszczą Skarbowi Państwa nie ma co liczyć. W ciągu ostatnich lat nauczyli się, że nie nadążające za zmianami przepisów warunki w celach pozwalają im skutecznie uzupełnić stan konta. O ile w roku 2007 osadzeni w naszym regionie domagali się odszkodowań na łączną sumę ponad czterech milionów złotych, to już przed rokiem kwota ich roszczeń wzrosła do 17 milionów. Prawdziwa lawina pozwów ruszyła jednak dopiero w tym roku - do tej pory 323 więźniów wystąpiło do sądu, skarżąc się na ciasne cele. To ponad cztery razy więcej niż w całym ubiegłym roku, a można być pewnym, że ta liczba jeszcze wzrośnie (funkcjonariusze katowickiego Inspektoratu Służby Więziennej wydali bowiem ponad 1200 tzw. decyzji o przeludnieniu). Nawet jeśli sędziowie odrzucą znaczną część tych żądań, a przyznane pozostałym odszkodowania wynosić będą średnio około 1500 złotych, to i tak oznaczać to będzie dla Skarbu Państwa wydatek grubo ponad stu tysięcy złotych.

    - To są "profesjonaliści". Jeśli wiedzą, że coś im się należy, to można być pewnym, że będą chcieli to wyegzekwować, albo dostać jakąś rekompensatę - mówią strażnicy więzienni.

    - Tylko głupi, by nie skorzystał - ironicznie dodaje Adam Podgórski, prezes Rudzkiego Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw. - Jednak z drugiej strony sytuacja, w której sprawca przestępstwa może skutecznie dochodzić swoich praw, a ofiara traktowana jest w instytucjach państwowych "per noga" kłóci się ze społecznym poczuciem sprawiedliwości. Bo jakie szanse ma poszkodowany przez przestępcę, by wyegzekwować odszkodowanie od sprawcy? - pyta Podgórski.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama