Dziennik Zachodni » Wiadomości » Miłość Karolinki i Karliczka

Miłość Karolinki i Karliczka

Data dodania: 2009-12-24 00:28:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-24 00:28:44

Dziennik Zachodni

Maria Zawała

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

"Poszła Karolinka do Gogolina, a Karliczek za nią jak za młodą panią, z flaszeczką wina". Tę piosenkę zna bodaj każdy mieszkaniec Śląska. Mało kto wie, że Karolinka żyła naprawdę, a Karliczek... Fryderyk (tak, tak, miał na imię Fryderyk, a nazywał się Karliczek) żonaty z inną, wodził tylko za nią tęsknym wzrokiem.

2/4
Miłość Karolinki i Karliczka

Samotny grób Karolinki na cmentarzu w Bzinicy

(© Fot. Arkadiusz Ławrywianiec)

Gdy byłam mała, miałam może 6 czy 7 lat, tuż po wojnie, ojciec uczył nas tej piosenki. To o waszej babci i dziadku - zaczął nam kiedyś opowiadać, gdy do pokoju weszła mama. "Co tu będziesz dzieciom takie rzeczy mówił" - stwierdziła i strasznie na niego nakrzyczała - opowiada Elfryda Zając z Myśliny koło Dobrodzienia, emerytowana pielęgniarka, wnuczka Karolinki i Karliczka. Wtedy nie wiedziała, dlaczego matka stanowczo protestowała przed wywlekaniem na światło dzienne rodzinnych historii.
∨ Czytaj dalej
Teraz po latach jej to nie dziwi. W dawnych czasach, zwłaszcza przy dzieciach, o pewnych sprawach nie wypadało wszak rozmawiać. Nawet potem słyszała od niej. "Daj spokój, to wstyd. Jak mógł się żonaty chłop uganiać za młodą dziewczyną". Karolinka z pewnością do Gogolina nie doszła, a jeśli już, to na pewno nie towarzyszył jej Fryderyk Karliczek

O tym, że coś musiało być na rzeczy świadczą także legendy, w jakie obrosła ta historia. Jedna z nich mówi, że Karolinka była piękną młynareczką i głowę nosiła wysoko, a Karlik był ubogim młodym leśnikiem. Choć ona znać go nie chciała, Karlik w końcu dopiął swego i, jak to w bajkach bywa, żyli długo i szczęśliwie. Taki opis ich znajomości widnieje na przykład pod przedstawiającym tę parę pomnikiem-ławeczką stojącym w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Niestety, prawdziwa historia tych dwojga była zupełnie inna. Fryderyk Karliczek, gdy po raz pierwszy ujrzał Karolinkę, był od niej 18 lat starszy i od dawna żonaty z Pauliną Zakrauską. Ponieważ w tych czasach rozbijanie małżeństw było niemożliwe, więc o tym, żeby Fryderyk odszedł do żony, nie mogło być mowy.

"Szła do Gogolina, przed się patrzała, ani się na swego synka szykownego nie obejrzała"
Elfryda po raz pierwszy zobaczyła zdjęcie swojego dziadka Fryderyka Karliczka w 2002 roku po pogrzebie mamy. - Wiem, że mi nie uwierzycie, ale tak było. Nie wiedziałam, że to on, ale usłyszałam jakby jego głos, jakby mówił do mnie. "To co, Elfryda, zaczynamy pracę?". To wtedy przyszło jej do głowy, by poszukać korzeni własnej rodziny. Była już na emeryturze i miała dużo wolnego czasu. A był potrzebny, bowiem dokumentów w jej archiwach było jak na lekarstwo. Wkrótce odkryła, że potomkowie jej dziadka Fryderyka Karliczka na Śląsk przybyli z Czech.

- Dotarli tu z okolic Pragi. Takich jak oni, wygnańców z powodów religijnych, zbierał na Śląsku Fryderyk Wielki. Dostawali 5 hektarów pola, łopatę, widły i nasiona. Podpisywali, że będą wierni nowemu władcy i dzięki temu przez 10 lat nie musieli płacić podatków. Zakładali osady - opowiada Elfryda Zając, która od kilku lat skrzętnie gromadzi dzieje swojego rodu. "To, o czym pamiętamy i to, o czym zapomnieliśmy" taki jest tytuł jej bogato ilustrowanego rodzinnego albumu. Linia jej rodu sięga połowy XVIII wieku. To wtedy grupa 1200 osadników przybyła na Śląsk.
1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

polonizacja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Karl Godulla (gość), 27.12.09, 21:21:11

No, wypadalo by podac orginalne nazwy miejscowosci (rok np. 1905).
Abstr. od imion, niewiadomo po co tu polonizowanych (Fryderyk zamiast Friedrich).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.