Ważne
    Zabrzańscy radni apelują o zawieszenie dyrektora DMiT

    Zabrzańscy radni apelują o zawieszenie dyrektora DMiT

    Maria Olecha

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zabrzańscy radni przegłosowali we wtorek apel do prezydent miasta o zawieszenie Wiesława Śmietany w pełnieniu funkcji dyrektora Domu Muzyki i Tańca do czasu wyjaśnienia incydentu z dziennikarzami lokalnej telewizji internetowej Zabrze TV.
    Apel nie jest jednak dla Małgorzaty Mańki-Szulik w żaden sposób wiążący. A to oznacza, że na razie Wiesław Śmietana pozostanie dyrektorem tej instytucji kultury w Zabrzu.

    - Zastanowię się, czy zawieszę pana dyrektora w obowiązkach. Na razie żadna oficjalna skarga osób pokrzywdzonych do mnie nie wpłynęła. Znam sprawę z przekazu medialnego. Muszę to przeanalizować. Na pewno będę działała bez emocji - podkreśla Małgorzata Mańka-Szulik.

    Emocji nie brakowało za to podczas sesji, na której radni PO, mając wsparcie klubu PiS, odczytali ów apel w pierwszej wersji. Nie obeszło się bez przepychanek słownych i sporów o... treść samego apelu.

    Początkowo radni chcieli, aby prezydent niezwłocznie odwołała Wiesława Śmietanę z funkcji dyrektora Domu Muzyki i Tańca. Powód?

    - Swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem naraził na szwank dobre imię Zabrza oraz jednej z najbardziej rozpoznawalnych kulturalnych wizytówek miasta, jaką jest DMiT - uważa Łukasz Urbańczyk z PO.
    O co chodzi? Przypomnijmy, że 17 grudnia Wiesław Śmietana zażądał skasowania nagranego przez dziennikarzy Zabrze TV ukrytą kamerą materiału. Gdy spotkał się z odmową, zamknął ich w swoim gabinecie, a następnie zaczął straszyć słowami: "Skasuj k... ten materiał, bo pójdziesz siedzieć". Dyrektor DMiT groził też dziennikarzom, że zostaną aresztowani przez policję.

    Jednak takie sformułowanie apelu nie spotkało się z aprobatą innych rajców. Anna Solecka-Bacia z klubu Razem dla Zabrza stwierdziła, że jest on niestosowny, bo nie wypowiedziała się jeszcze druga strona (Wiesław Śmietana, który jest na zwolnieniu lekarskim - przyp. red.).

    - Nie róbmy sądu kapturowego. W każdym cywilizowanym kraju, w każdej demokracji trzeba wysłuchać obu stron. My znamy przekaz tylko jednej. Jestem przeciwko apelowi, w którym piętnuje się osoby, a nie zachowania - mówiła. Z kolei Jarosław Więcław z lewicy zaproponował, aby apelować do prezydent o zawieszenie Śmietany do czasu wyjaśnienia sprawy. I taką wersję ostatecznie radni przegłosowali.

    Tymczasem prezydent Małgorzata Mańka-Szulik już zdecydowała, że ukarze Śmietanę naganą z wpisaniem do akt.
    Dla radnego Łukasza Urbańczyka to zbyt łagodna kara. - Gratuluję pani prezydent dobrego samopoczucia. Nagana to zbyt mało - stwierdził.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama