Ważne
    Sylwester 2009. Przeżyjmy to jeszcze raz ZOBACZ ZDJĘCIA

    Sylwester 2009. Przeżyjmy to jeszcze raz ZOBACZ ZDJĘCIA

    REPORTERZY

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Sylwester w Beskidach
    1/8
    przejdź do galerii

    Sylwester w Beskidach ©Łukasz Gardas

    Najliczniej pod gołym niebem Nowy Rok przywitali katowiczanie, którzy zebrali się na placu pod Spodkiem. Na Katowickim sylwestrze z Gwiazdami atrakcji było wiele. Pojawił się kabaret DNO, zespół Cocotier, Sasha, PIN z Andrzejem Lampertem i Golec uOrkiestra. Po północy zaśpiewała słynąca z tanecznych hitów szwedzka piosenkarka September.

    W górach dla narciarzy ważny jest śnieg. Ale do sylwestrowej zabawy nie jest niezbędny.
    W górskim schronisku PTTK Dworzec Beskidzki w Zwardoniu, Nowy Rok przywitało ponad sto osób. Turyści z Chorzowa, którzy spędzali Sylwestra w pobliskim ośrodku wypoczynkowym, ale w schronisku też się zjawili.

    Mieszkańcy Częstochowy przywitali Nowy Rok na placu Biegańskiegp, przed ratuszem. O 21.30 rozpoczęła się dyskoteka, ale już pół godziny później wystąpił częstochowski zespół NEFRE. O godz. 22.50 rozpoczął się koncert gwiazdy wieczoru zespołu IRA. O północy był pokaz sztucznych ogni. Nowy Rok można też było powitać w Teatrze im. A. Mickiewicza, gdzie widzowie obejrzeli spektakl Miłość i polityka.

    Zupełnie nietypowo Nowy Rok witano w Rybnickim Centrum Kultury, gdzie goście Gali Sylwestrowej słuchali koncertu w wykonaniu orkiestry Sinfonietta Bydgoska pod dyrekcją Macieja Niesiołowskiego. Dyrygentowi na scenie, oprócz batuty, towarzyszyły takie rekwizyty jak strzelba czy kowadła. Ta noc długo pozostanie w pamięci gości również dzięki wspaniałemu popisowi solistów. Występ Anity Maszczyk, która zaśpiewała Kuplety Adeli z Zemsty Nietoperza oraz Walc Minutowy Chopena, publiczność doceniła owacją na stojąco. Z kolei tenor Michał Musioł zauroczył wielbicieli muzyki poważnej wykonaniem utworu Graj Cyganie. W duecie soliści zaprezentowali m.in. takie utwory, jak: Tłumy fraków z opery pt. Księżniczka Czardzasza oraz fragment operetki Orfeusz w piekle.

    Prowadzący wieczór podkreslił, że dziś źle się mówi o operze i operetce. Innego zdania byli jednak uczestnicy wieczoru, których zebrało się tu aż 495, w tym państwo Małgorzata i Janusz Kowalczykowie z Piekar Śląskich, którzy do RCK przyjechali z córką, Natalią.

    - Bardzo lubimy muzykę poważną. Dziś występuje tu nasz syn, Krzysztof, który gra na puzonie - mówią.

    Tego wieczoru można było też posłuchać mistrzowskiej gry na fortepianie w wykonaniu rybniczanki, studentki Akademii Muzycznej w Katowicach - Agnieszki Błaszczyk, która akompaniowała gościom oczekującym na rozpoczęcie uroczystej gali.

    Zwolennicy tradycyjnych imprez w gronie przyjaciół przybyli na plac rybnickiego Kampusu, gdzie wystąpił zespół Masters of Boney M. Bawili się nie tylko studenci i choć pogoda nie dopisywała miłośnicy takich przebojów, jak Daddy Cool w szampańskich nastrojach witali Nowy Rok pod chmurką, a raczej pod parasolami.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      opera

      haha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 29

      No no,że też ktoś chciał słuchać opery w Sylwka?!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Coście "uwiecznili"

      Banalarz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 32

      Coroczny banał!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama