Lewicy w Zagłębiu kazali się zjednoczyć, a ona ciągle się...

    Lewicy w Zagłębiu kazali się zjednoczyć, a ona ciągle się kłóci

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Grzegorz Pisalski
    1/5
    przejdź do galerii

    Grzegorz Pisalski ©Fot. ARC

    W Sosnowcu jest konflikt, bo obie partie lansują swoich ludzi. Popierany przez SLD Kazimierz Górski jest nie do przyjęcia dla UP, która proponuje radnego Macieja Adamca. Szefowie Sojuszu mają dość zamieszania i grożą palcem, mówiąc: "Do końca stycznia macie się dogadać". Sygnał z góry brzmi: Wspólny front, ale z naciskiem na atuty Sojuszu


    Przedwyborcze zjednoczenie lewicy jest na wyciągnięcie ręki.
    Jak dowiedzieliśmy się u jednego z wysoko postawionych członków SLD, jego zwiastunem będzie ogłoszenie poparcia dla Jerzego Szmajdzińskiego w walce o prezydenturę przez... eurodeputowanego Adama Gierka, który pierwotnie miał być kandydatem UP. Tej jedności, wbrew zapowiedziom, nie widać w stolicy Zagłębia, choć urzędujący prezydent miasta wydaje się być głównym faworytem jesiennej elekcji. Tak Górskiego oceniają regionalni działacze Sojuszu, którzy z kolei nie wyobrażają sobie, by lewicę reprezentował w wyborach Adamiec.

    - Górski to najlepszy człowiek na to stanowisko. Jak każdy, popełnia błędy, ale nie przekreślają one jego zasług - podkreśla Witold Klepacz, poseł i szef lokalnych struktur SLD. - Adamiec? W kwestii poparcia Górski bije go na głowę. Górski wygra w pierwszej turze, Adamiec nie ma szans.
    Optujący za Adamcem poseł Grzegorz Pisalski z Unii Pracy odpowiada z przekąsem: - Żeby tylko poseł Klepacz nie przeliczył się tak samo, jak z Jerzym Markowskim, który miał wygrać z Adamem Gierkiem w eurowyborach (popierany przez SLD Markowski dostał jedynkę, ale to Gierek z UP dostał się do PE z drugiej pozycji).

    - Kazimierz Górski nie może być prezydentem wiecznie, tym bardziej, że wyraźnie wyeksploatował się na tym stanowisku. Poza tym, dla dobra lewicy lepszy byłby kandydat, który dotrzymuje słowa. Górski ma z tym problem - wyjaśnia poseł Pisalski.

    Sam Górski przyznaje, że konflikt w łonie lewicy narasta od miesięcy. Rozpoczął się, gdy po poprzednich wyborach samorządowych radni związani z SDPL nie otrzymali dla siebie stanowiska wiceprezydenta, jak twierdzą, uzgodnionego z prezydentem. Gdy wszystkie kandydatury, łącznie z Adamcem, zostały odrzucone, doszło do rozłamu, którego efektem było utworzenie klubu radnych PIRS (Ponadpartyjnej Inicjatywy Rozwoju Sosnowca). Żeby zdobyć większość w radzie miejskiej, prezydent musiał dogadać się z PO, co dziś wytykają przeciwni mu radni lewicy. Poseł Pisalski mówi wręcz, że będzie namawiał Górskiego, by nie startował w wyborach.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama