Ważne
    Katowice: Solidarność mówi "dość gadania"!

    Katowice: Solidarność mówi "dość gadania"!

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Premier Donald Tusk może spodziewać się gorącej wiosny w kopalniach. Wczoraj związkowcy dali próbkę emocji, które nas czekają - górnicza Solidarność postanowiła zawiesić swój udział w pracach Zespołu Trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników.
    Zespół spełniał rolę piorunochronu, który konflikty i problemy, jakich w branży nie brakuje, z mniejszym lub większym powodzeniem rozładowywał. Ale Solidarność, zniechęcona brakiem konkretnych rozwiązań, powiedziała: dość gadania.

    - Nie spełniono żadnych naszych postulatów. To forum niczego nie załatwia, jest parawanem dla niekompetencji ludzi rządzących górnictwem. My w tym uczestniczyć nie chcemy - mówi Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.


    Zarzutów jest więcej. Przede wszystkim związkowcy czują się zlekceważeni, bo bez konsultacji ze stroną społeczną zmieniono zapisy kluczowego dla sektora dokumentu rządowego, jakim jest Strategia działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-2015.

    Solidarności zależało na zwiększeniu dotacji dla sektora z 323 do 400 mln zł. Stanowisko w tej sprawie nawet nie trafiło do przewodniczących klubów parlamentarnych. Sprawa przepadła. - Była to manipulacja, gra na czas - ocenia Kolorz. Podobnie stało się z planowanymi zmianami w Kodeksie Pracy, które miały poprawić bezpieczeństwo w kopalniach. Propozycje utknęły na poziomie resortowych ustaleń. Związkowców irytuje też postawa prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Jarosława Zagórowskiego, który ostentacyjnie opuszczał obrady komisji, mówiąc, że ma... ważniejsze sprawy na głowie.

    - I nie przekonywały go nawet uwagi ministra - dziwi się Kolorz.

    Jego zdaniem pracodawcy i strona rządowa wykorzystują zespół wyłącznie do uprawiania gry pozorów, do udawanej troski o bezpieczeństwo socjalne górników. - Zespół stał się fasadą, która ma zasłaniać przed opinią publiczną brak dialogu społecznego, lekceważenie problemów socjalnych pracowników i programową niechęć do słuchania argumentów strony związkowej - mówi Kolorz. - Na konstruktywne wyniki prac zespołu nie ma szans. Dlatego związkowcy chcą teraz rozmów dwustronnych z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. Chcą debaty o przyszłości górnictwa, a widzą ją tylko w czarnych barwach.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama