Ważne
    Najtańsze wakacje już zimą

    Najtańsze wakacje już zimą

    Beata Sypuła

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kto wykupi wyjazd wakacyjny właśnie teraz, może liczyć na wczasy tańsze niemal o połowę. First minute, promocja "wcześniej-taniej", gwarancja stałej ceny, kupuj lato zimą - kuszą o tej porze biura podróży. I znajdują setki chętnych.
    Zasada first minute oznacza znaczną obniżkę ceny, jeśli kupimy wczasy tuż po starcie nowej oferty. "Wcześniej znaczy taniej" to z kolei znana od kilku lat sprzedaż promocyjna. Ruszyła ona już w listopadzie. Promocja wakacyjna skończy się w marcu, jednak wraz z upływem kolejnych tygodni będzie coraz mniej atrakcyjna. Zniżki w różnych biurach wahają się od 10 do 40 proc. Już dziś warto więc zaplanować letnie wakacje. Jeśli zrobimy to do końca marca, zapłacimy o wiele taniej niż w czerw-cu czy sierpniu.

    Chętnych jest wielu. Tradycyjnie już Polacy wybierają te same kierunki: basen Morza Śródziemnego. Turcja, Grecja, Włochy, Hiszpania, Tunezja, ale i Egipt z wypoczynkiem głównie nad Morzem Czerwonym - to nasz azymut wakacyjny. Do tego Niemcy, Słowacja, Holandia, Skandynawia.
    - Kto poznał uroki wypoczynku poza Polską, nie rezygnuje z niego, choć ogranicza koszty. Stąd pytania w biurach podróży o tańsze hotele czy krótsze pobyty - mówi Grzegorz Chmielewski, szef śląskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki.

    - Przewagą ofert typu "wcześniej-taniej" nad last minute jest możliwość wyboru z pełnej oferty danego biura, czyli wymarzonego kierunku, dobrego hotelu. Doświadczenie pokazuje, że najatrakcyjniejsze miejsca nie będą już dostępne w innych promocjach np. "last minute" - tłumaczy Grzegorz Chmielewski.
    Biura gwarantują także turystom niezmienną cenę. To nie jest tani chwyt reklamowy, ale ważny element przy gospodarce kryzysowo rozchwianej. - Zgodnie z ustawą o usługach turystycznych, koszt imprezy po podpisaniu przez nas umowy nie może ulec zmianie - przypomina Małgorzata Cieloch, rzeczniczka prasowa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Wyjątek stanowi jedynie sytuacja, kiedy umowa wyraźnie to przewiduje i to w ściśle określonych przypadkach: wzrostu kursów walut, kosztów transportu oraz podatków, opłat urzędowych, czy lotniskowych .

    Właśnie kurs walut jest niepewny. Tańsze euro - to tańsze dla nas hotele w wielu europejskich krajach. Niewykluczone, że latem za granicą nie będzie dla Polaka drogo. Dlatego niezmienność ceny nie musi być atutem. Jest to jednak spora loteria - podobnie jak cena kosztów transportu wynikająca z ceny baryłki ropy. UOKiK przypomina, że każda zmiana ceny wycieczki powinna być zawsze udokumentowana przez organizatora wyjazdu. Niedopuszczalne jest wyznaczenie dopłaty arbitralnie, bez konkretnych wyliczeń wynikających ze zmiany sytuacji na rynku.

    - Jeśli nie zgadzamy się na dopłatę zaproponowaną nam przez organizatora, mamy prawo do odstąpienia od umowy bez ponoszenia kosztów. Ponadto w sytuacji dokonanej już zapłaty za wycieczkę, biuro podróży jest zobowiązane zwrócić klientowi całą kwotę - mówi Cieloch.

    Niektórzy z nas liczą na ofertę "last minute". Musimy jednak wówczas niemal żyć na walizkach, by wstrzelić się w nagle rzuconą na rynek ofertę. Niestety - doświadczenie uczy, że w Polsce jest to chwyt reklamowy z ofertą wyjazdu proponowanego choćby i przez miesiąc. Przyczyna: nie jest on aż tak atrakcyjny, jakby oczekiwali tego turyści. Często dotyczy tańszych, a więc gorszych hoteli i nieatrakcyjnych miejscowości.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama