Ważne
    Pacjenci protestują: dosyć kulfonów na receptach!

    Pacjenci protestują: dosyć kulfonów na receptach!

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Rekordowa liczba - ponad pół tysiąca klientów apteki św. Mikołaja w Raciborzu wypełniło już receptę dla minister zdrowia Ewy Kopacz. Na całym Śląsku zebrano ich już ponad 7 tysięcy. W tym tygodniu nietypowe recepty, które zbiera Śląska Izba Aptekarska, mają zostać wysłane do ministerstwa. To protest pacjentów. Przeciwko czemu?
    Pacjenci protestują w ten sposób przeciwko planom resortu, który chce, aby za niedbałość lekarzy przy wypisywaniu recept płacili właśnie pacjenci. Chodzi o przepis w projekcie nowego rozporządzenia, który mówi, że receptę, która nie spełnia wymogów formalnych apteka ma realizować z pełną odpłatnością.

    Pobierz receptę z załączonego do materiału pliku i wyślij minister Ewie Kopacz na adres kancelaria@mz.gov.pl

    - Tak naprawdę oznacza to, że pacjent zamiast zapłacić parę złotych, będzie musiał wydać na lek na przykład 100 zł - mówi Piotr Klima, wiceprezes Śląskiej Izby Aptekarskiej w Katowicach.

    Dlatego pacjenci, niczym lekarze, od jakiegoś czasu podpisywali blankiet przypominający receptę, w której zalecają Ewie Kopacz m.in. by zagwarantowała pacjentom ustawowe prawo do otrzymania leku refundowanego poprzez bezproblemową realizację recept.

    - Mamy mieć wybór - albo zapłacimy pełną kwotę, albo będziemy musieli wrócić do lekarza, by ten przyłożył się, zamiast bazgrać po recepcie - mówi Alicja Frączek, mieszkanka Rybnika, która wystawiła blankiet dla pani minister w jednej z rybnickich aptek.

    Joanna Gaszka, kierownik apteki przy ul. Górnośląskiej w Rybniku, przyznaje, że jej klienci chętnie wypełniali recepty, bo wielu z nich ma bardzo ograniczony budżet.

    - W Niedobczycach nie ma specjalistów i z nieczytelną receptą musiałabym odsyłać ludzi do centrum Rybnika. W dużej mierze moimi klientami są osoby na emeryturach i rentach, dla których dojazdy do lekarzy to olbrzymi problem - mówi Joanna Gaszka.

    Zapis w rozporządzeniu uderza w dużej mierze w samych aptekarzy, którzy robią wszystko, by nie stracić swoich klientów. Dotąd sami poprawiali recepty, często dopisując niezbędne informacje.

    - Dzwonimy do lekarzy, czasami nawet sami idziemy do nich po pieczątkę - mówi Klima.

    Przepisy mają zostać jednak zaostrzone. - Narodowy Fundusz Zdrowia będzie nas ścigał za najmniejsze uchybienia w recepcie. Tymczasem to w gabinecie lekarskim, a nie w aptece powinno się kontrolować, czy recepty są prawidłowo wypełnione - mówi Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej w Katowicach.

    Zdaniem aptekarzy, zapis o błędnych receptach to sposób ministerstwa i NFZ na szukanie oszczędności.

    - Najłatwiej odebrać pieniądze pacjentom albo wyrwać je z aptek - mówią. Dlatego w całej Polsce oplakatowano apteki, a na Śląsku zbierano recepty. - Czas wysłać je do ministerstwa - dodaje Piechula.

    Aptekarze liczą na to, że resort zaakceptuje przygotowaną przez nich kompromisową propozycję. - Chodzi o to, by apteka nie realizowała leku tylko wówczas, gdy brakuje najistotniejszych informacji, na przykład pieczątki lekarza. Drobny błąd w adresie nie powinien mieć znaczenia - dodaje Piechula.

    W Ministerstwie Zdrowia nie zamierzają komentować całej sprawy. Przypominają jedynie, że recepty muszą być czytelne i zawierać określone prawem dane. - Kwestia pełnej czytelności recept lekarskich jest ściśle związana z wprowadzeniem w przyszłości recepty elektronicznej - tzw. e-recepty, do czego się przymierzamy - mówi Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Załączniki (1)

    Czytaj także

      Komentarze (13)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rząd szuka sposobów na oszwabienie obywateli

      Nikolas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      To jest akcja gmerania w przepisach pozornie niewinne zmiany kryją machinacje wymierzone przeciwko swoim wyborcom czyli obywatelom.
      Oprócz tego przykładu wymienię jeszcze dwa.
      1. Próba zmian w...rozwiń całość

      To jest akcja gmerania w przepisach pozornie niewinne zmiany kryją machinacje wymierzone przeciwko swoim wyborcom czyli obywatelom.
      Oprócz tego przykładu wymienię jeszcze dwa.
      1. Próba zmian w przepisach prawa dotyczących komunikacji wodnej a wymierzona w środowisko żeglarskie. Cel zwiększenie wpływów krezusom PZŻ i zaklepanie sobie stołków w przypadku lądowania poza parlamentem.
      2. Niby wzorowy pomysł zmian w przepisie prawa pracy. Obowiązkowy urlop szkoleniowy (6 dni) dla każdego podwyższającego kwalifikacje pracownika. Tak naprawdę to nie będzie służyć pracownikom - mogę Wam dać na to głowę. Służyć to będzie kolesiom krezusom, do dotowania swoich krewnych i innych protegowanych w szkolnictwie. Na Początku wielu uzna tą wypowiedź za oszołomstwo, ale po dokładdnej analizie faktów 80% z nich przyzna mi rację.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rząd szuka sposobów na oszwabienie obywateli

      Nikolas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      To jest akcja gmerania w przepisach pozornie niewinne zmiany kryją machinacje wymierzone przeciwko swoim wyborcom czyli obywatelom.
      Oprócz tego przykładu wymienię jeszcze dwa.
      1. Próba zmian w...rozwiń całość

      To jest akcja gmerania w przepisach pozornie niewinne zmiany kryją machinacje wymierzone przeciwko swoim wyborcom czyli obywatelom.
      Oprócz tego przykładu wymienię jeszcze dwa.
      1. Próba zmian w przepisach prawa dotyczących komunikacji wodnej a wymierzona w środowisko żeglarskie. Cel zwiększenie wpływów krezusom PZŻ i zaklepanie sobie stołków w przypadku lądowania poza parlamentem.
      2. Niby wzorowy pomysł zmian w przepisie prawa pracy. Obowiązkowy urlop szkoleniowy (6 dni) dla każdego podwyższającego kwalifikacje pracownika. Tak naprawdę to nie będzie służyć pracownikom - mogę Wam dać na to głowę. Służyć to będzie kolesiom krezusom, do dotowania swoich krewnych i innych protegowanych w szkolnictwie. Na Początku wielu uzna tą wypowiedź za oszołomstwo, ale po dokładdnej analizie faktów 80% z nich przyzna mi rację.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      recepty do P. Kopacz

      Dawid (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      Mam propozycję: Niech jeszcze przygotują komisję śledczą, do której można będzie odnieść takowe niezupełne recepty i Organizacja Lekarzy w Polsce niech ściga takich nierzetelnych lekarzy i niech...rozwiń całość

      Mam propozycję: Niech jeszcze przygotują komisję śledczą, do której można będzie odnieść takowe niezupełne recepty i Organizacja Lekarzy w Polsce niech ściga takich nierzetelnych lekarzy i niech płacą, bo żaden pospolity Kowalski nie musi wiedzieć jak wygląda kompletna recepta...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Re: aptekarze do lpl

      na pohybel ignorancji (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      To nie o poziom wyedukowania aptekarzy chodzi ignorancie tylko o fakt, że lekarzom w tym kraju wolno już wszystko. Nie mają kas fiskalnych, leczą źle nie mając pojęcia o tym co wypisują na...rozwiń całość

      To nie o poziom wyedukowania aptekarzy chodzi ignorancie tylko o fakt, że lekarzom w tym kraju wolno już wszystko. Nie mają kas fiskalnych, leczą źle nie mając pojęcia o tym co wypisują na receptach. A tu...ewidentnie mają wszystko w "D". Powiedz mi... Czy ich świat by się zawalił, gdyby wreszcie zastosowali się do wytycznych Ministra Zdrowia? To tylko ich niedbalstwo i brak człowieczeństwa wyłazi z nich jak ta przysłowiowa słoma z butów. Życzę Ci, żebyś na własnej skórze przekonał się o ich poziomie wyedukowania. Obyś trafił na coraz liczniejsze grono lekarzy, będących dziećmi lekarzy. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      doplara

      as (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      proponuje, aby roznice miedzy cena leku refundowanego a wartoscia pelnoplatna zaplacil ten kto wypisuje recepte - pacjent bedzie zadowolony, a 'pan' lekarz zacznie sie przykladac do pracy, za ktora...rozwiń całość

      proponuje, aby roznice miedzy cena leku refundowanego a wartoscia pelnoplatna zaplacil ten kto wypisuje recepte - pacjent bedzie zadowolony, a 'pan' lekarz zacznie sie przykladac do pracy, za ktora placi wlasnie pacjent ;) proste i pewnie skutecznezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Takich bezproblemowych klientów sobie życzymy!!!

      prezes_mm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      W aptece młody mężczyzna prosi głośno o pięć prezerwatyw.
      - Niech pan tak głośno nie mówi - strofuje go farmaceutka. Przecież za panem stoją same kobiety.
      Mężczyzna odwraca się i mówi:
      - O,...rozwiń całość

      W aptece młody mężczyzna prosi głośno o pięć prezerwatyw.
      - Niech pan tak głośno nie mówi - strofuje go farmaceutka. Przecież za panem stoją same kobiety.
      Mężczyzna odwraca się i mówi:
      - O, cześć Ela. Dawno się nie widzieliśmy. Poproszę jeszcze jedną...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      *

      K@taszir (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      Paracetamol jest bez recepty i w Polsce... A jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
      Ps. Farmaceuci z 20 lenim doświadczeniem też nie czytaja recept. Dlaczego? Bo musza być pewni co...rozwiń całość

      Paracetamol jest bez recepty i w Polsce... A jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
      Ps. Farmaceuci z 20 lenim doświadczeniem też nie czytaja recept. Dlaczego? Bo musza być pewni co wydaja, a nie domyślac sie!!! Leki to nie cukierki!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W nawiązaniu do mojego postu

      radio belzebub (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Mieszkam w Anglii (wiem, wiem jestem nieudacznikiem - ale jestem z tego dumny) lekarze przechowują dane o pacjentach w bazie danych a nie w kartotekach, a recepty są drukowane a nie wypisywane...rozwiń całość

      Mieszkam w Anglii (wiem, wiem jestem nieudacznikiem - ale jestem z tego dumny) lekarze przechowują dane o pacjentach w bazie danych a nie w kartotekach, a recepty są drukowane a nie wypisywane ręcznie, co eliminuje pomyłkę aptekarza. Poza tym: LEKI DLA DZIECI MAM BEZPŁATNE ( czy p. Kopacz uwierzy?...) Do 7 dni nie potrzebuję mieć zwolnienia - no przecież byłem chory, a tu najlepsze lekarstwo to Paracetamol, na który nie potrzebuję recepty. Pamiętajcie, jaka jest pierwsza zasada Hipokratesa : po pierwsze - nie szkodzić. A jak wezmiesz 3 tabletki dziennie to ci nie zaszkodzi. Bajdełej, jak to się nazywa? R4? Pozdrawiam.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      aptekarze

      lpl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      20 lat temu nie było takich problemów bo aptekarze byli wyedukowani i potrafili odczytac recepte , mogli się domyslec o jaki lek chodzi. dzis nie umieją bo są głupi i tylko patrzą do komputera na...rozwiń całość

      20 lat temu nie było takich problemów bo aptekarze byli wyedukowani i potrafili odczytac recepte , mogli się domyslec o jaki lek chodzi. dzis nie umieją bo są głupi i tylko patrzą do komputera na leki. to swiadczy o poziomie aptekarzy, bo lekarze bazgrali od wieków...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      recepta

      fann (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Ewie copacz coś tu nie pasi reklamacja

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama