Plik dokumentów będzie musiał ocenić wojewoda śląski, żeby podjąć decyzję, czy wiceprezydent Świętochłowic Urszula Gniełka może rządzić miastem. Gdy okaże się, że nie - wojewoda wyśle pismo do premiera, by ten wyznaczył odpowiednią osobę.
Sprawa miała początek na środowej sesji. Radni wracając do historii aresztowanego tydzień temu prezydenta miasta Eugeniusza M. zauważyli, że prawdopodobnie brakuje zarządzenia, w którym prezydent wyznacza konkretną osobę na swojego pierwszego zastępcę. Jest to ważne o tyle, że - zgodnie z prawem - jeśli prezydent nie może pełnić obowiązków, robi to jego pierwszy zastępca.
Teraz w Świętochłowicach obowiązki prezydenta pełni wiceprezydent Urszula Gniełka.
- Tymczasem z zarządzeń, które ja posiadam wynika, że w Świętochłowicach nie powołano pierwszego zastępcy - mówi Andrzej Szaton, przewodniczący Rady Miejskiej. - Wysłałem pismo do wojewody w tej sprawie - dodaje.
Do wojewody trafiły już z Urzędu Miejskiego w Świętochłowicach dokumenty dotyczące m.in. podziału zadań między prezydentem i wiceprezydentami czy powołania pani Urszuli Gniełki na stanowisko zastępcy prezydenta miasta. Wojewoda je oceni i podejmie decyzję, czy pani wiceprezydent może pełnić funkcję. - Jeśli nie ma zarządzenia, to prezydent powinien je podpisać nawet w tej chwili, gdy jest w areszcie. Rozważyłbym taką propozycję, bo chyba zakazu wprost nie ma - uważa prof. Czesław Martysz, prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego. - Prezydent nie jest pozbawiony praw publicznych, mógłby podpisać dokument w obecności naczelnika aresztu - dodaje.
Tymczasem Sąd Rejonowy w Katowicach nie aresztował wczoraj wiceprezydenta Zabrza Adama K., podejrzewanego o to, że w czasie, gdy był dyrektorem kopalni Szczygłowice, przyjmował łapówki. Wniosek o tymczasowe aresztowanie K. złożyła Prokuratura Apelacyjna w Katowicach. Katowicka Temida zdecydowała się zastosować wobec Adama K. środki zapobiegawcze.
- Sąd uznał, że nie ma potrzeby pozbawiania wolności tego człowieka. W miejsce żądanego przez prokuratora aresztu sąd zdecydował o zastosowaniu trzech wolnościowych środków zapobiegawczych - mówi sędzia Paweł Kornacki, wiceprezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód.
K. musi wpłacić poręcznie majątkowe w wysokości 100 tys. zł. Ma też obowiązek oddania się pod dozór policji, czyli zgłaszania na komendę raz w tygodniu i zakaz opuszczania kraju. Poręczenie musi być wpłacone w terminie do 14 dni od uprawomocnienia się decyzji. Pozostałe dwa środki zostały zastosowane bezterminowo.
Drugi zastępca prezydenta Zabrza został zatrzymany w swoim gabinecie w zabrzańskim magistracie przez funkcjonariuszy ABW we wtorek rano. Prokuratura ma dowody, że K. przyjął 109 tys. zł łapówek, gdy był dyrektorem kopalni Szczygłowice.
Prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik postanowiła, że decyzję o tym, czy ewentualnie zawiesi K. w jego obowiązkach podejmie dopiero po rozmowie z nim.