Wrobieni w eko-torby

Wrobieni w eko-torby

Joanna Heler

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Z Łukaszem Urbrańczykiem, zwolennikiem ekologicznych opakowań rozmawia Joanna Heler
Widziałam pana w markecie. Obok torby płóciennej miał pan kilka foliówek. Nie da się bez nich żyć?

W niektórych sklepach nie da się zważyć warzyw bez zapakowania w folię. Próbowałem omijać tę konieczność naklejając metkę z ceną np. na każdy pomidor, ale już każdej kulki winogron oklejał nie będę. W niektórych przypadkach jednorazówki są więc niezbędne.

Czy spodziewał się pan, że markety będą wykorzystywać ekologiczne hasła?

Inicjując zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy chcieliśmy przede wszystkim uświadomić Polakom, że każda foliówka może być użyta wielokrotnie. Dlatego ważna jest edukacja i pojemniki do segregacji.

Producenci opakowań twierdzą, że to właśnie ich torby mniej szkodzą środowisku...

Dyskusja na temat wyższości jednego produktu nad drugim była, jest i będzie. W Polsce jednak trudno o obiektywne badania, bo za każdymi stoi określone lobby.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo