Dwudziestu jeden młodych naukowców z uczelni z całego kraju będzie miało wpływ na kształt reformy w szkolnictwie wyższym.
Wśród nich jest dr Marcin Binkowski z Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach Uniwersytetu Śląskiego. Radę powołała prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
- Musimy w pewnym sensie odrobić zadanie domowe. Każdy z perspektywy dyscypliny, którą uprawia, a może też i regionu, który reprezentuje, będzie sugerował ministerstwu możliwe rozwiązania w szkolnictwie wyższym. Tak to sobie wyobrażam, a czy rada będzie miała charakter praktyczny czy też ozdobny, okaże się dopiero po kilku miesiącach - mówi Binkowski.
W ministerstwie zapewniają, że młodzi naukowcy będą mieli realny wpływ na zmiany w uczelniach. - Rada została powołana zarządzeniem ministra, w jej kompetencjach jest więc możliwość opiniowania i zgłaszania wniosków w ramach powstającego prawa, którego celem są zmiany w szkolnictwie wyższym. Szczególny akcent chcemy położyć na sprawy młodych naukowców, ponieważ do tej pory ich głos był praktycznie niesłyszalny. Trudno jest im się przebić w gremiach uczelnianych mimo że sporo osiągnęli. Kiedy powołaliśmy radę, młodzi oznajmili nam, że nie zamierzają się skupiać na pisaniu uchwał, tylko na konkretnych przepisach, które mają naprawić szkolnictwo wyższe - mówi Bartosz Loba, rzecznik minister Kudryckiej.
Rada będzie się zajmowała także jedną z najważniejszych propozycji ministerialnych, czyli utworzeniem Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących, w skrócie KNOW. Projekt wzbudza sporo kontrowersji, bo uczelnie nie brylujące w ogólnopolskich rankingach oraz nie mające zbyt wielu osiągnięć uznanych poza krajem, nie będą mogły liczyć na wyższe dotacje, które dostaną najlepsi.
- W przypadku kształcenia wyższego koniecznie jest rozwiązanie systemowe, które będzie obejmowało także słabsze uczelnie, a nie tylko najlepszych. Nie dając nic średniakom być może zniszczymy edukację, a jednostki o potencjale rozwojowym pozostaną reprezentantami średniej klasy naukowej - zauważa Binkowski. - Z drugiej strony nasze państwo ma pewne zaległości, także w zakresie nauki. Od tego kiedy dogonimy inne kraje, zależeć będzie jej przyszłość, a więc i przyszłość kraju.
W końcu każdy rząd czerpie w jakiś sposób profity z siły specjalistów. Potrzeba nam sporej liczby zdolnych ludzi - dodaje.
Binkowski w ramach prowadzonych badań poznał pracę kilku uniwersytetów europejskich. - Poza granicami kraju nie ma wcale innych ludzi, oni są dokładnie tacy sami jak my w Polsce, tylko rozwiązania systemowe mają inne. Rozliczani są w kontekście finansowania jednostki badawczej oraz jej osiągnięć, ponadto nie muszą swojego czasu dzielić pomiędzy dydaktykę, oraz naukę w jednej jednostce, a na przykład dodatkowy etat w drugiej uczelni - mówi Binkowski.
Profesor Dariusz Rott z Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego wierzy, że młodzi naukowcy mogą wiele zmienić.
- Cieszy, że ministerstwo nareszcie zwraca uwagę na grupy, które były dotąd marginalizowane. W wielu radach i ciałach doradczych zasiadają w większości profesorowie z wieloletnim dorobkiem, młodzi nie mają praktycznie głosu. Promowanie młodych to konieczność, niech wezmą sprawy w swoje ręce. Wszystko sprowadza się jednak do tego, na ile rada będzie miała wpływ na ministerialne decyzje, bo z własnego doświadczenia wiem, że różnie to wygląda - mówi prof. Rott.
Młodzi naukowcy zapewniają, że będą walczyć. W planach jest uruchomienie portalu, który będzie informował o współpracy rady z ministerstwem poprzez podanie do publicznej wiadomości informacji o przyjętych i odrzuconych przez MNiSW sugestiach. Powstanie także forum, do którego będą mieli dostęp wyłącznie członkowie rady. Będą mogli wymieniać się na bieżąco spostrzeżeniami.
Szkolnictwo wyższe musi przestawić się na inne tory, ale powinniśmy pozbawić się złudzeń, że oto nagle rozmnożą się nobliści, a na liście filadelfijskiej pojawiają się licznie polscy naukowcy.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.