W jednej z najlepszych w kraju pracowni stymulacji rozwoju dziecka, stworzonej w Kolegium Nauczycielskim dzięki unijnym pieniądzom, wkrótce pojawiają się maluchy.
Do tej pory, przez trzy lata, służyła jedynie studentom, którzy uczyli się jak organizować ćwiczenia pozwalające wychwytywać różne objawy złej koordynacji zmysłów u przyszłych uczniów. Dzieci nie było tu w ogóle, bo przepisy nie pozwalają placówkom oświatowym na prowadzenie i finansowanie tego typu działań. Teraz, dzięki porozumieniu podpisanemu z miastem, w pracowni można będzie korygować dysfunkcje rozwojowe u dzieci.
Otwarta uroczyście w piątek Pracownia Stymulacji Rozwoju Dziecka jest wspólnym przedsięwzięciem miejskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej oraz Kolegium Nauczycielskiego. Zajęcia poprowadzą terapeuci z poradni.
- Udało się połączyć dwie funkcje. Nasi studenci nie będą się musieli uczyć o dziecku bez dziecka, a maluchy wymagające terapii będą mogły korzystać z nowoczesnej pracowni - mówił podczas otwarcia dyrektor KN, Józef Mamorski.