O nowej płycie z członkiem zespołu de facto, Zbyszkiem Nowakowskim, rozmawia Adam Wójcik
Ostatnio rozmawialiśmy w marcu 2009 roku i już wtedy zapowiadaliście wydanie płyty. Dzisiaj jesteśmy w przededniu wydania albumu "Murziny tańcujom". Jakie emocje, odczucia towarzysza temu wydarzeniu?
Wydanie płyty to dla nas wielka sprawa, jesteśmy bardzo podekscytowani i cieszymy się ogromnie, że nasz skromny zespół szczęśliwie doczekał się własnego krążka.
Czy w trakcie prac nad płytą miały miejsce jakieś ciekawe, niecodzienne wydarzenia?
Tak, był taki jeden ciekawy, zaskakujący, a nawet śmieszny moment, gdy nagrywaliśmy ostatnią piosenkę "Kokot loto". Praktycznie już wszystko było gotowe, aż tu Simon wychodzi z propozycją, że on też chce śpiewać po śląsku.
Na to odpowiadamy, że będzie mu ciężko, bo nawet Polacy gwarą nie operują. Postanowił spróbować i okazało się, że jak zwykle jest genialny. Tak to fajnie zabrzmiało, że dostał nawet partie solową po śląsku.
Ile ostatecznie utworów zawiera krążek?
Płyta zawiera 16 utworów, z czego 12 to nasze piosenki, trzy to wersje karaoke naszych największych przebojów: "Murziny tańcujom", "Gryfny pieron" i "Kokot loto" oraz bonus utwór grupy Szpajza - "Kuchnia śląska". Szpajza to projekt, w którym udział wzięli: Bajery, de facto i LeMan. Jeżeli chodzi o gwarę, to pięć piosenek jest po śląsku. Niespodzianką jest piosenka zaśpiewana przez Simona w jego ojczystym języku "Tylko TY - Temi Tire".
O czym traktują wasze utwory? Jakich tematów jest najwięcej?
Tematy są różne, a prawie wszystkie przedstawione na wesoło. Trochę jest o życiu na Śląsku, trochę o marzeniach zwykłych ludzi, no i przewijają się też tematy uczuciowe.
Kto jest kompozytorem, kto napisał teksty?
Kompozytorem wszystkich piosenek jest Zbyszek Lemański, natomiast teksty są autorstwa: Darka Lemańskiego (8) Andrzeja Andrzejewskiego (1), Darka Lemańskiego i Simona (1) oraz cztery moje.
Dlaczego czytelnicy, słuchacze, widzowie powinni mieć waszą płytę w swoich zbiorach?
Tak pozytywnie zwariowanego zespołu chyba jeszcze nie było, zatem warto mieć naszą płytę i dowiedzieć się czegoś więcej o nas i naszych piosenkach. Myślę, że już troszkę daliśmy się poznać ludziom w czterech teledyskach. Kto słuchał naszych piosenek wie, że to muzyka dobra do zabawy, ale też na zwykłe dni.
Te piosenki poprawiają humor i napawają pozytywną energią. Zatem każdemu się przyda nasza płyta.
W jaki sposób zamierzacie promować wasz album? Czy będzie może jakiś koncert promocyjny?
Koncertu promocyjnego niestety nie będzie, ale o płycie dużo będziemy mówić na antenie TVS w "Liście Śląskich Szlagierów", w Radiu Silesia i innych mediach.
Czego wam życzyć w związku z wydaniem pierwszej płyty?
Wielu zadowolonych odbiorców, coraz większej ilości fanów i wiele pozytywnej energii do dalszej pracy.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.