Książka: Piękno tkwi w drobiazgach

    Książka: Piękno tkwi w drobiazgach

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Któż nie zastanawia się nad tym, czy warto zmienić swoje życie? Znaleźć nową miłość, pracę, nowych przyjaciół, uporządkować relacje z rodzicami. Albo porzucić rodzinę, bo i tak od dawna nic się nie układa.
    Autorka "Pocieszenia" przekonuje, że warto. Zawsze warto znaleźć w sobie siłę, by zacząć raz jeszcze.
    Charles Balanda, paryski architekt dobiega pięćdziesiątki. I ma wszystkiego dość. Związku z Laurence, choć oboje wychowują jej córkę Mathilde. Ma dość niby atrakcyjnej pracy, bo czuje się wypalony, męczą go podróże, konferencje, wyjazdy do Rosji na place budowy, z których znika sprzęt, a do tego nic tam nie działa bez łapówki.

    Pewnego dnia, podczas wizyty u rodziców, dowiaduje się, że zmarła matka jego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. To w domu Anouk, pielęgniarki samotnie wychowującej syna, czuł się bezpiecznie. To ona nauczyła go życia, choć dom był biedny, a jej styl życia wcale nie podobał się rodzicom Charlesa.
    Chociażby to, że syn Anouk - Alexis - miał nianię, którą był... transwestyta. Charles był na studiach, gdy stracił kontakt z Anouk. Z kolei jej syn, uzdolniony muzyk, brał narkotyki i odsunął się do matki.

    Charles błyskawicznie podejmuje decyzję. Rusza w podróż śladami Anouk. Spotyka jej przyjaciółkę, która zdradza, że Anouk popełniła samobójstwo. Mieszkała sama, zbliżały się święta, kupiła więc prezenty dla wnuków, ale nie wiedziała, czy syn ją zaprosi. Nie czekała dłużej. A przecież zawsze powtarzała Charlesowi: "Najważniejsze, że żyjemy" i nauczyła go cieszyć się z drobiazgów.

    Sentymentalna podróż Charlesa kieruje go do małej miejscowości, gdzie mieszka Alexis z rodziną. Dwójką cudownych dzieci i zmierzłą żoną. To tam Charles spotyka uroczą Katherine. Mieszka na farmie z gromadką dzieci i choć przeżyła tragedię, potrafi się cieszyć życiem. Czy Charles da się namówić na prawdziwe życie, znajdzie siłę, by zacząć raz jeszcze?

    To prawda, że nigdy nie da się nadrobić straconego czasu, ale warto szukać pocieszenia w małych, acz niezwykłych rzeczach.

    Anna Gavalda, "Pocieszenie", Wyd. Świat Książki, Warszawa 2009, stron 575, cena 39,90 zł

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wielkie tak dla książek

      Mari Bin. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Wydaje mi się, a nawet jestem przekonana, że zbyt mało miejsca poświęcacie książkom. Sporo jest o filmie (często zresztą tandetnym), przeróżnych koncertach, a książka jest w jakieś "odstawce". A...rozwiń całość

      Wydaje mi się, a nawet jestem przekonana, że zbyt mało miejsca poświęcacie książkom. Sporo jest o filmie (często zresztą tandetnym), przeróżnych koncertach, a książka jest w jakieś "odstawce". A szkoda, wielka szkoda. No, bo nawet jeśli ktoś wykreował przekonanie, że dzisiaj się nie czyta, to jest w błędzie. Mam niespełna 30 lat, wielu znajomych i znakomita większość z nas czyta. Buszujemy po księgarniach (niekoniecznie "hitach" empiku), szperamy na internetowych forach i odnajdujemy sporo wyjątkowo ciekawej prozy, książek biograficznych, reportaży (choćby z serii wydawnictwa Czarne!). Odkrycia ostatnich kilkunastu tygodni to chociażby "Rzeczy i zagłada" Bożeny Shallcross (może nie najłatwiejsza, ale...) czy "Zostali we Lwowie" Anny Fastnacht (duży plus za bardzo ważną książkę). Naprawdę też szperajcie i zachęcajcie do czytania i poznawania świata niekoniecznie przez pryzmat telewizyjnych Wiadomości.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama