Awantura o pieniądze na zimowe utrzymanie dróg w Żywcu

    Awantura o pieniądze na zimowe utrzymanie dróg w Żywcu

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zima zbliża się do końca, a starostwo w Żywcu nie zamknęło wszystkich przetargów na zimowe utrzymanie dróg powiatowych i wojewódzkich, na które pieniądze daje Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Powodem są protesty na procedury przetargowe, które składa m.in. przedsiębiorca z Węgierskiej Górki. Zarzuca powiatowi stronniczość przy wyborze firm odśnieżających drogi.
    - Mam wątpliwości dotyczące przebiegu postępowań o udzielenie zamówień publicznych - mówi Wojciech Gaweł z firmy Usługowo-Handlowej WGB w Węgierskiej Górce, który dwa razy startował w przetargach, ale odrzucono jego ofertę, gdyż uznano, że jest za droga.

    W mijającym sezonie sporą część dróg odśnieżała czeska firma, która w 2009 roku złożyła najkorzystniejszą ofertę. Mimo że przetargi unieważniono z powodu skarg m.in. Gawła, wykonawcę do utrzymania dróg zaangażowano z wolnej ręki, bo była najtańsza. Nie spodobało się to Gawłowi.
    Tematem skarg na przetargi zajęła się Komisja Rewizyjna Rady Powiatu Żywieckiego.

    - Powiatowy Zarząd Dróg rozsądnie zrobił, że wybrał najkorzystniejszego oferenta. Trzeba racjonalnie wydawać publiczne pieniądze - przekonuje Józef Worek, radny z Ujsół.

    Mieczysław Kotarzewski, dyrektor PZD w Żywcu odniósł się do różnych zarzutów Wojciecha Gawła, który twierdził m.in., że Czesi nie są obciążani podatkiem VAT i zorganizowali sobie bazę w siedzibie PZD.

    - Firma z Czech obciążana jest stawką brutto, a my odprowadzamy VAT od każdej faktury. Za trzymanie sprzętu na naszym terenie potrącamy jej miesięczną należność - tłumaczy szef PZD.

    Dodaje też, że PZD ma prawo zmieniać warunki umowy, bo na dane zadanie jest przeznaczona określona pula pieniędzy, jakiej nie może przekroczyć. Ma także prawo decydować o ilości wyjazdów sprzętu na drogi. Przekazał ponadto, że Urząd Marszałkowski przeprowadził kontrolę i nie dopatrzył się nieprawidłowości.

    Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego potwierdza, że kontrola się zakończyła, ale jej wyniki nie są jeszcze znane.

    Z kolei Tadeusz Handerek, kierujący wydziałem rozwoju i strategii starostwa w Żywcu stwierdził, że to normalne, iż firmy chcą jak najwięcej zarobić.

    - Ale musimy dbać o finanse powiatu - podkreślał Handerek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama