Dziennik Zachodni » Wiadomości » Ludzie przegrywają wojnę z fetorem

Ludzie przegrywają wojnę z fetorem

Data dodania: 2010-03-05 05:00:30 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-05 05:00:30

Dziennik Zachodni

Beata Marciniak

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Ludzie przegrywają wojnę z fetorem

Mieszkańcy ulicy Gruszowej mają już dość uciążliwego sąsiedztwa i zatykania nosów (© Marek Barczyński)

Od czterech lat mieszkańcy posesji przy ul. Gruszowej nie mogą się doprosić interwencji jakiejkolwiek instytucji w sprawie dokuczliwego fetoru, jaki wydostaje się z pobliskiego zakładu. Na ostatnią skargę (podpisało ją 60 osób) wysłaną do wojewody nie dostali odpowiedzi.

- Nie ma norm określających jaki zapach jest niedopuszczalny. Nie możemy w tej sprawie nic zrobić. Przekazaliśmy problem nadzorowi budowlanemu - informuje pełniąca obowiązki naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Elżbieta Rosicka.

Inspektorzy nadzoru mają ocenić czy zakład, na który skarżą się mieszkańcy, działa zgodnie z pozwoleniami.

Na ul. Gruszowej częstymi gośćmi są funkcjonariusze policji i Straży Miejskiej. Ci ostatni w ub. roku odwiedzali Gruszową osiem razy. - W tej okolicy nie pachnie pięknie. Dla ludzi jest to faktycznie bardzo uciążliwe i irytujące - potwierdza Artur Kucharski ze Straży Miejskiej.

Psująca powietrze firma jest pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii.
∨ Czytaj dalej


- Monitorujemy zakład. Właściciel ma zgodę na działalność, której ubocznym skutkiem jest przykry zapach - wyjaśnia Jerzy Smogorzewski, powiatowy lekarz weterynarii.

Ludzie mają już dosyć życia w smrodzie, bezradności urzędników i funkcjonariuszy. Są zdesperowani i gotowi pójść do prokuratora.

- Właściciel firmy okłamuje nas, obiecuje, że będzie lepiej, a smród nie daje nam żyć. Będziemy chyba musieli zawiadomić o tym prokuraturę - mówi Stanisław Czyż.

Tymczasem właściciel firmy Tomasz Hafciarek twierdzi, że działa zgodnie z prawem.

- To ludzka zawiść i nic więcej - mówi Hafciarek. - Tu ludzie mają szklarnie i kominy i nikomu to nie przeszkadza. Mam kalibrownię, a nie jeliciarnię. Pakuję i mierzę jelita, które nie są śmierdzące. Kupiłem już działkę w strefie przemysłowej i tam się przeniosę, bo sąsiedzi mi dokuczają - deklaruje.

Mieszkańcy w to nie wierzą. Boją się ocieplenia.- Zbliża się wiosna, smród będzie się nasilał. Nie chcemy żyć przy wiecznie zamkniętych oknach - mówi Małgorzata Kić.

W 2005 r. do Sejmu wpłynął (i utknął) rządowy projekt zmiany ustawy o ochronie środowiska, którego celem było dostosowanie naszego prawa do unijnych norm, które określają również metody ograniczania i eliminowania szkodliwych odorów.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.