Ogień na dachu w Częstochowie, strażacy w akcji

    Ogień na dachu w Częstochowie, strażacy w akcji

    JS

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dzisiaj zapaliły się sadze w jednopiętrowej kamienicy przy ulicy Nowowiejskiego, w której są cztery mieszkania, w tym pomieszczenia biurowe. Od ognia zajęła się papa na dachu. Mieszkańcy wezwali straż pożarną i opuścili budynek.
    Na miejscu szybko pojawiły się cztery wozy gaśnicze. Na ul. Nowowiejskiego wstrzymano ruch, bo zadymienie było tak duże, że widoczność spadła do zera, a jeden pas ruchu na tej jednokierunkowej ulicy zajmowały samochody strażaków.

    - Myślałam, że wybuchł gigantyczny pożar - mówi Maria Kostrzewska, mieszkająca w sąsiednim bloku. - Dym był bardzo gęsty i śmierdziało spalenizną.

    Z powodu wstrzymania ruchu w centrum miasta potworzyły się korki.
    Kierowcy utknęli już kilkaset metrów od miejsca pożaru, na ulicy Kilińskiego i na placu Biegańskiego. Spóźniały się autobusy. Karetki pogotowia - stacja jest przy ul. Kilińskiego - z trudem torowały sobie drogę i jeździły chodnikami. Na ul. Nowowiejskiego musiały wjeżdżać na sąsiadujący z ulicą skwer Solidarności i jechały deptakiem między przechodniami.

    Akcja strażaków trwała półtorej godziny. Po jej zakończeniu i wycofaniu trzech wozów, jeden zastęp został na miejscu, by skontrolować, czy ogień przypadkiem znów się nie pojawi. Przywrócono ruch na ul. Nowowiejskiego, ale jeszcze ok. pół godziny trwało rozładowanie korków.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama