Dziennik Zachodni » Wiadomości » Proces lustracyjny starosty kłobuckiego

Proces lustracyjny starosty kłobuckiego

Data dodania: 2010-03-09 07:00:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-09 07:00:08

Dziennik Zachodni

Janusz Strzelczyk, Rafał Kuś

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Proces lustracyjny starosty kłobuckiego

Starosta Stanisław Garncarek twierdzi, że nie współpracował ze służbami PRL-u (© Fot. Rafał Kuś)

W środę do Sądu Okręgowego w Gliwicach trafi wniosek Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Katowicach o wszczęcie postępowania lustracyjnego starosty kłobuckiego Stanisława Garncarka, któremu prokuratorzy IPN zarzucają, że napisał nieprawdę w oświadczeniu lustracyjnym.

- Jest teczka operacyjna, teczka pracy z dokumentami potwierdzającymi, że obecny starosta był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa - twierdzi prokurator Andrzej Majcher, naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN. - Składał meldunki oficerowi prowadzącemu. Nie brał pieniędzy. Działo się to w czasie, gdy pracował w Zakładach Polmo w Praszce.

W ubiegłym tygodniu Garncarek już po raz czwarty składał wyjaśnienia w IPN.
∨ Czytaj dalej

- W ponad 20 raportach, z których wynika, że byłem tajnym współpracownikiem jest wiele nieścisłości - przekonuje Garncarek.

Starosta twierdzi, że nigdy nie rozmawiał z osobą, która sporządzała raporty, a pod rzekomymi donosami nie ma jego podpisów. Argumentem przemawiającym za jego niewinnością ma być fakt, że w raportach nie ma żadnej informacji, aby donosił na Solidarność. - Raporty, które sugerują, że współpracowałem, zawierają informacje, że nigdy nie udało mi się zbliżyć do przypisywanych mi osób w celu uzyskania jakichś informacji - dodaje Garncarek.

Opozycja w Radzie Powiatu uważa, że proces lustracyjny potwierdzi zarzuty stawiane Garncarkowi. - Pan starosta nie przedsięwziął kroków, które świadczyłyby o jego niewinności. Nie wystąpił o autolustrację. Ten proces tylko potwierdzi, że złożył fałszywe oświadczenie i powinien mieszkańcom się z tego wytłumaczyć - twierdzi Piotr Derejczyk, radny z ramienia PiS.

Jeszcze w tym miesiącu do sądu trafi podobny wniosek w sprawie wójta Konopisk w powiecie częstochowskim, Jerzego Sochy. - Nie byłem świadomym współpracownikiem SB - mówi Socha. - Mam zaświadczenie wydane w lutym 2006 r. przez katowicki Oddział IPN, że nie figuruję w zasobach archiwalnych Służby Bezpieczeństwa i na tej podstawie złożyłem oświadczenie lustracyjne. Czekam więc na dalszy ciąg wydarzeń.

Jeśli sąd uzna ich za kłamców lustracyjnych, stracą stanowiska i będą mieli zakaz sprawowania funkcji publicznych przez 10 lat.

Każdy, kto pełni funkcję publiczną, ma obowiązek składania oświadczeń lustracyjnych, w których musi napisać, czy współpracował ze służbami specjalnymi PRL-u. Oświadczenia weryfikuje IPN na podstawie dokumentów archiwalnych, które zgromadził instytut. Jeśli natrafi na informacje o współpracy, a osoba weryfikowana w oświadczeniu nie przyznała się do współpracy, wszczynane jest dochodzenie. Sprawa trafia do sądu, który rozstrzyga, czy dana osoba jest kłamcą lustracyjnym, albo stwierdza, że napisała w oświadczeniu prawdę.
Zatajenie współpracy ze służbami specjalnymi PRL-u jest traktowane tak samo, jak napisanie nieprawdy.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.