Dziennik Zachodni » Sport » Nasze kluby tracą grube miliony

Nasze kluby tracą grube miliony

Data dodania: 2010-03-08 21:36:12 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-09 09:02:06

Polska

Maciej Stolarczyk

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Nasze kluby tracą grube miliony

Za reklamę na koszulce Real Madryt dostaje od firmy bukmacherskiej 30 mln euro rocznie (© Arturo Rodriguez/AP )

Po ostatnich zapowiedziach kar dla Polonii Warszawa i Polonii Bytom, które złamały zakaz reklamowania hazardu, ktoś mógłby oczekiwać, że podobny los czeka Odrę Wodzisław. Piłkarze spod czeskiej granicy wybiegli w niedzielę na stadion Legii z bijącym po oczach logo firmy bukmacherskiej na koszulkach. Okazuje się, że zrobili to całkiem legalnie. Jakim cudem?

Wprowadzony od 1 stycznia zakaz reklamowania hazardu nie jest bezwzględny. Bukmacherzy, którzy są zarejestrowani w Polsce i naszemu urzędowi skarbowemu płacą podatki, mogą sponsorować kluby sportowe i dzięki temu eksponować swoje logo na stadionach.

Nowa ustawa ma uderzać w firmy, które z fiskusem rozliczają się za granicą (najczęściej w podatkowych rajach, jak Liechtenstein czy Gibraltar), a polskim odbiorcom oferują zakłady przez internet.
∨ Czytaj dalej
W tej walce rykoszetem obrywają polskie kluby. Kłopoty z prawem mogą mieć telewizje, które w transmisji pokażą zakazane logo bukmachera

Wspomnianej Polonii Warszawa za umieszczenie na bandach hazardowej reklamy podczas meczu z Lechem Poznań grozi kara grzywny do 12 milionów złotych. - Mamy jeszcze trzy tygodnie na dokończenie postępowania przygotowawczego. Do tego czasu nie można mówić o żadnych konkretach - nie chciał zdradzać szczegółów sprawy rzecznik prasowy warszawskiej Izby Celnej Piotr Tałałaj.

W niemal identycznej sytuacji jest Polonia Bytom. Na wprowadzeniu nowej ustawy ucierpieli także piłkarze Lecha Poznań, szczypiorniści Vive Kielce, żużlowcy, a nawet skoczkowie narciarscy. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej.

Niewykluczone, że konsekwencje wprowadzenia zakazu poniosą też telewizje. Nie ma bowiem technicznej możliwości, żeby stacje Polsat lub nSport pokazały na żywo mecz Ligi Mistrzów z udziałem Realu Madryt, zasłaniając znak firmy Bwin na koszulkach piłkarzy. Co wtedy? - Jeśli otrzymamy informację, że w telewizji pokazano nielegalną reklamę, zbadamy sprawę i być może podejmiemy dalsze kroki. O ewentualnych sankcjach nie możemy mówić, dopóki nie zajmiemy się konkretnym przypadkiem - ogólnikowo wytłumaczył nam Tałałaj. - Pracujemy nad tym, by nasze transmisje były zgodne z nowym prawem. Na pewno jednak nie unikniemy pokazywania znaków towarowych firm bukmacherskich w przypadku, gdy mecz będzie relacjonowany na żywo. Zakrywanie logo w czasie rzeczywistym jest technicznie niewykonalne. Dużo łatwiej będzie zmienić ustawę - analizuje szef redakcji sportowej Polsatu Marian Kmita.

W podobnej sytuacji media w Polsce znalazły się po wprowadzeniu zakazu reklamowania alkoholu. A, jak łatwo zauważyć, do tej pory żadna telewizja nie zdecydowała się na zasłanianie etykiet piwa podczas transmisji sportowych z zagranicy. Trudno spodziewać się, że w przypadku hazardu będzie inaczej.
Na obejście zakazu sposobu nie znalazły jeszcze kluby, dla których brak wpływów od internetowych firm bukmacherskich będzie dużym ciosem. Szacuje się, że polski sport zasilany jest z tego źródła kwotą prawie 100 mln złotych rocznie. Pierwszą ofiarą nowych regulacji stał się Lech Poznań, który zawiesił umowę z BetClickiem.

Za umieszczenie logo na koszulkach, stadionie i stronie internetowej Kolejorz miał otrzymywać 4 mln złotych rocznie. Działacze Lecha, którzy umowę zawarli przed wejściem w życie nowej ustawy, postraszyli, że za postawienie ich w takiej sytuacji pozwą skarb państwa na kilkanaście milionów złotych. - To kwestia, którą rozważymy po zakończeniu sezonu. Możliwe, że do tego czasu pozyskamy nowego sponsora i uzyskanie odszkodowania nie będzie możliwe, bo nie wykażemy, że ponieśliśmy szkodę - tłumaczy prawnik Lecha i członek zarządu PZPN Jacek Masiota.

Do najbardziej kuriozalnej sytuacji związanej z nową ustawą doszło podczas meczu Ligi Mistrzów w piłce ręcznej pomiędzy Vive Kielce a Rhein-Neckar Löwen. Działacze klubu z Gór Świętokrzyskich stanęli przed dylematem: złamać polskie prawo i ustawić niedozwolone reklamy wokół boiska lub... zostać wykluczonym z pucharów. Europejska Federacja Piłki Ręcznej pozostała niewzruszona na doniesienia o grożącej Vive karze i zasłaniając się kontraktem, nakazała ustawienie reklam bukmacherskiej firmy. Celnicy nie mieli wyjścia: już wszczęli postępowanie wyjaśniające. Klubowi grozi kara do 1,2 mln złotych.

Podobne kłopoty mają organizatorzy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Na oczach milionów Polaków przed telewizorami usługi niezarejestrowanych w Polsce bukmacherów reklamował m.in. Adam Małysz! Kara? Znów mówi się o ponad milionie złotych, który ma zostać ściągnięty z konta Tatrzańskiego Związku Narciarskiego.

Dziurę w budżecie muszą już łatać kluby piłkarskiej I ligi (do niedawna Unibet I ligi). Kilka dni temu PZPN zawiesił umowę z firmą bukmacherską będącą sponsorem tytularnym rozgrywek. Podczas pierwszej wiosennej kolejki w ostatni weekend ze stadionów i strojów zawodników zniknęło już logo firmy. Co najważniejsze, wstrzymane zostały wypłaty dla osiemnastu klubów pierwszoligowych. Umowa została zawieszona, gdyż PZPN szuka możliwości dalszej współpracy z Unibetem. - Takie podmioty powinny założyć firmy w Polsce, organizować tu zakłady wzajemne. Można to robić i sponsorować sport w celu reklamowania swojej działalności, tylko trzeba płacić podatki - przedstawia najprostszy sposób wyjścia z sytuacji wiceminister finansów Jacek Kapica. Problem w tym, że "podmiotom" bardziej opłaca się wycofać kapitał z polskiego sportu.



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

bukmacher

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

piter (gość), 09.03.10, 14:35:22

to jest mozliwe tylko w polsce zakazac reklam i sponsoringu a kluby zostawic samym sobie i jeszcze im podatki podniesc a pozniej lament ze tak slabo jest zobaczcie sejmowe kolki na real milan i kto ich sponsoruje? i wcale nie placa podatku w ich krajach . ale wy sie nie nachapiecie zlodzieje z wiejskiej

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", poniedziałek 28.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.