Powstaje film o śmierci tyskich licealistów

    Powstaje film o śmierci tyskich licealistów

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    To była największa w historii tragedia w polskich górach. 28 stycznia 2003 roku lawina, która złamała lód na Czarnym Stawie w Tatrach, pogrzebała siedmioro licealistów z Tychów i jednego z ich opiekunów.
    Miała to być zwykła szkolna wycieczka, a wyjazd zamienił się w koszmar. Wyruszyli zdobyć szczyt, brnąc w głębokim śniegu, nieprzygotowani do zmierzenia się z naturą, która pokazała wtedy swoje najokrutniejsze oblicze. Ostatnie ciało znaleziono w połowie czerwca. Spod lodu wydobyto także porwany przez lawinę aparat fotograficzny. Udało się wywołać kilka zdjęć młodych ludzi wykonanych tuż przed wypadkiem. One przetrwały niemal nienaruszone. Licealiści uchwyceni przez obiektyw uśmiechali się, wymęczeni wędrówką. Gdyby można było zatrzymać czas...

    Telewizja TVN postanowiła, że wypadek tyskich licealistów zostanie przypomniany w ramach telewizyjnej serii filmów fabularnych "Prawdziwe historie". Na dramacie pod Rysami oparty został scenariusz filmu fabularnego pt. "Cisza", w którym główne role rodziców jednego z uczniów zagrali Edyta Olszówka i Marcin Perchuć. Autorzy scenariusza - Kaśka Śliwińska-Kłosowicz i Marek Kłosowicz, który poznał piękno i grozę gór, jako twórca filmów dokumentalnych o himalaistach, przestrzegają, by nie odbierać filmu jak dokumentu.

    - Z różnych opowieści rodziców utkaliśmy jedną. Nie chcieliśmy, by film odbierany był wprost. Nie można kojarzyć żadnej z występujących osób z konkretnym uczniem czy rodzicem. Zależało nam na uniwersalnym przesłaniu "Ciszy" - mówią autorzy scenariusza, który na każdym etapie był konsultowany przez rodziców. - Bez ich akceptacji, zaufania, bez ich zaangażowania i szczerości nie udałoby się stworzyć "Ciszy" - przekonuje Śliwińska-Kłosowicz.

    Godziny rozmów, wspomnień, które wciąż bolą, przypominanie szczegółów, które rozdrapują rany to była cena, jaką musieli zapłacić, by obraz był autentyczny, przekonujący.
    - Ich wspomnienia to były gotowe sceny. Jeszcze raz przekonałam się, że życie pisze najbardziej poruszające scenariusze - przyznaje Śliwińska-Kłosowicz.

    W pierwotnej wersji film miał być opowieścią skoncentrowaną na postaci matki, która musi poradzić sobie z nieoczekiwaną stratą. Ostatecznie jednak bohaterem jest rodzina. Każdy z jej członków w inny sposób reaguje na śmierć ukochanej osoby, inaczej próbuje uporać się z pustką i ciszą, jaka nagle zaczyna panować w pokoju dziecka. Mama jednego z uczniów, którzy zginęli pod lawiną, po śmierci syna zapraszała do domu jego kolegów i koleżanki, by tylko słyszeć ich głosy. Dawały jej ukojenie.
    - Ten film jest przede wszystkim opowieścią o próbie życia potem, o tym, że trudno, ale jednak udaje się podnieść, o niezwykłej sile, jaką człowiek ma w sobie - mówi Śliwińska-Kłosowicz.

    W "Ciszy" występuje też postać nauczyciela, który wyprowadził licealistów na ich ostatnią wspinaczkę. Mirosław Szumny, który w tyskim liceum uczył geografii, też został poproszony przez twórców o opinię na temat scenariusza. - Powiedział, że jeśli rodzice tego chcą, to on to uszanuje - wyjaśnia Śliwińska-Kłosowicz.

    - W serii "Prawdziwe historie" widzowie TVN zobaczą sześć różnych filmów inspirowanych głośnymi w Polsce wydarzeniami - mówi Krystyna Lasoń, producent serii.
    Będą to m.in.: "Laura" - opowieść o dramatycznych losach górnika Zbigniewa Nowaka, który w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej przeżył pięć dni tysiąc metrów pod ziemią, "Bokser" - historię przemiany znanego sportowca Przemka Salety, dojrzewającego do decyzji o oddaniu córce swojej nerki oraz "Mój biegun" - odcinek poświęcony Jasiowi Meli - jego tragicznemu wypadkowi oraz po dźwignięciu się z nieszczęścia.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dojrzewajacy ojciec??????

      pikand (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 217 / 170

      Dobrze ze dojrzal jako ojciec. sa rzeczy tatusku wazniejsze niz dojrzewanie w tym wieku przez Ciebie, a sensacji robienie z gwiazdorstwa kosztem corki to nie ladnie. jestem ojcem i nie moglbym...rozwiń całość

      Dobrze ze dojrzal jako ojciec. sa rzeczy tatusku wazniejsze niz dojrzewanie w tym wieku przez Ciebie, a sensacji robienie z gwiazdorstwa kosztem corki to nie ladnie. jestem ojcem i nie moglbym dojrzewac do decyzji oddania nerki czy czekokolwiek ,cdn.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama