Porywisty wiatr storpedował plany organizatorów zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskim Kuopio.
Zaplanowane na poniedziałek sesje treningowe i kwalifikacje zostały odwołane, więc w dzisiejszym konkursie wystartują wszyscy skoczkowie. Na liście znajduje się ich 56., w tym czterech Polaków: Adam Małysz, Stefan Hula, Kamil Stoch i Łukasz Rutkowski.
- Mamy nadzieję, że pogoda się poprawi, ale prognozy nie są optymistyczne. Wiatr raczej nie osłabnie, chociaż podobno ma wiać z korzystniejszej strony.
Możliwe także, że będzie chłodniej, co powinno trochę "wyciszyć" podmuchy. Atmosfera w ekipie jest dobra i na pewno chcielibyśmy skakać, oby aura jednak pozwoliła - poinformował trener kadry, Łukasz Kruczek.
Ewentualne odwołanie konkursu z pewnością zmartwiłoby Małysza, który odzyskał świetną formę i wspina się w klasyfikacji Pucharu Świata. W Finlandii miał szansę przeskoczyć zajmującego piąte miejsce Wolfganga Loitzla, do którego traci 64 punkty. Polak z Austriakiem po raz ostatni przegrał w Zakopanem, a w ostatnich czterech startach odrabiał do niego kolejno 18, 18, 30 i 35 punktów.
Jeśli jednak pogoda znów wygra ze skoczkami wówczas konkurs w Kuopio zostanie odwołany definitywnie. W kalendarzu nie ma bowiem miejsca na "poprawkę", już w czwartek zawodników czekają kwalifikacje w Lillehammer, a w piątek walka o punkty. Zgodnie z planem kawalkada Pucharu Świata do Norwegii ma się przenieść w środę rano.
Głównym celem Małysza na ostatnią część sezonu pozostają jednak mistrzostwa świata w lotach, które 18 marca rozpoczną się w Planicy.
- Chcę pokazać, że w tym sezonie, pomimo medali olimpijskich nie powiedziałem ostatniego słowa. W Pucharze Świata różnice są już znaczące, ale w lotach liczę, że podium będzie w moim zasięgu - deklarował Orzeł z Wisły już po zawodach Pucharu Kontynentalnego, które odbyły się na skoczni jego imienia.
Dzisiejsze serie próbne zaplanowano na godz. 15, a konkurs na 17.