Katowice: Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego twierdzą, że...

    Katowice: Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego twierdzą, że seks to nowoczesna fanaberia

    RP

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprasza na wykład: Świat wrotków z grupy Bdelloidea, czyli... 35 mln lat bez seksu, organizowany w ramach XVIII cyklu wykładów: Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska. Wykład wygłosi dr hab. Irena Bielańska-Grajner z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŚ. Spotkanie odbędzie się w czwartek 11 marca o godz. 16.00 w auli Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska w Katowicach przy ul. Bankowej 9.
    Seks to jakaś nowoczesna ewolucyjna fanaberia. Wszystkie wyższe cele da się przecież załatwić inaczej, prościej, za pomocą jednej tylko płci, umownie zapewne nazwanej żeńską. Dysponując gonadą wystarczy tylko znaleźć sposób na to, aby potomstwo miało szansę na kompletną, niepodzieloną na pół ilość materiału genetycznego w komórkach, aby zapewnić ciągłość istnienia gatunku. Osobnik, któremu płeć przestaje już być potrzebna, oszczędza energię, którą zużyłby na konkurencję o partnera, zmniejsza zagrożenie pożarciem przez drapieżniki i zachowuje pewność co do cech dziedzicznych, które potomstwu, tak jak samemu rodzicowi, zapewni najlepsze dopasowanie do środowiska.
    Partenogeneza taka nie jest rzadkim przypadkiem w naturze i w najmniejszym stopniu nie odbiega od powszechnie postrzeganej normy. Nie takie znów odległe od nas ludzi, jaszczurki rozmnażają się, przynajmniej od czasu do czasu, tym jednopłciowym sposobem. Znacznie częściej jednak obserwuje się rozmnażanie partenogenetyczne w świecie bezkręgowców, takich jak owady, ślimaki, skorupiaki i wrotki, zwłaszcza te zaskakujące naukowców, z grupy Bdelloidea.

    Przychodzi czasem jednak moment, gdy druga, zbędna dotąd płeć, zaczyna cichutko dochodzić swoich praw do istnienia. Moment ten najczęściej zbiega się z chwilą, gdy środowisko zmienia się i zaczyna stawiać zamieszkującym je organizmom nowe wymogi i wyzwania. Jednorodna pod względem genetycznym populacja matczynych klonów nie znajduje wśród siebie osobników zdolnych przetrwać i przedłużyć istnienie. Przydaje się wówczas napływ genów z zewnątrz. Osobnik płci przeciwnej mógłby je dostarczyć, a najlepiej jakby dostarczyła je druga, zbliżona liczebnie populacja osobników płci przeciwnej. Ten cichy głos szybko jednak zostaje zgaszony krótkim: "inżynieria genetyczna" i "organizmy genetycznie zmodyfikowane". Nawet i to nie jest wynalazkiem naszych czasów. Zestawy obcych genów odkryto wśród zaskakujących wrotków z grupy Bdelloidea. Są one jednym wielkim, udanym eksperymentem genetycznym, zawierającym wśród swoich genów także geny roślin, grzybów i bakterii, jednak, najwyraźniej, nie płci przeciwnej. Wrotki te nie tylko nie wyginęły, a przeciwnie, rozrosły się w kilkaset gatunków i żyją nadal. I tak już od 35 milionów lat...

    Fanaberia jednak także przetrwała. Niezaprzeczalnie i ona ma więc jakieś dobre strony.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama