Sosnowieccy policjanci uratowali życie 62-letniego sosnowiczanina. O godzinie 2.20, w środku nocy znaleźli mężczyznę leżącego na boisku w rejonie ul. Ostrogórskiej. Miał już bardzo wyziębiony organizm. Trafił do szpitala i obecnie jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Podczas poszukiwań przede wszystkim liczył się czas. Mieszkaniec centrum Sosnowca zostawił bowiem wcześniej w domu list pożegnalny, z którego wynikało, że może zrobić sobie coś złego.
- Zgłoszenie o zaginięciu przyjęliśmy od syna o godzinie 20.30. Rodzina obawiała się bowiem o jego życie. Natychmiast rozpoczęliśmy poszukiwania, posiłkując się także pomocą psów tropiących. Ustalenie miejsca, gdzie może przebywać, nie było łatwe. Udało nam się jednak namierzyć sygnał z telefonu komórkowego sosnowiczanina, co zawęziło znacznie teren poszukiwań - relacjonuje Hanna Michta, rzeczniczka prasowa sosnowieckiej policji.